Zywot Stanislawa Papczynskiego
zgniła; jedynie twarz o. Stanisława była nieco zmie- niona koło nosa. Równiez˙ habit prawie nie stracił swo- jego koloru. Trumne˛ i habit zasta˛piono nowymi. Po raz wtóry otwarto grób w czasie wizytacji ka- nonicznej Wieczernika przez biskupa łuckiego Adama Rostkowskiego ok. 1716 lub 1721 r. Ojciec Wyszyn´ ski pisał: „O tym niezepsuciu sie˛ (ciała) przez tyle lat nie tylko jest w Protokóle, ale i nasi ojcowie starzy nam opowiadali, jako, gdy wizytator nasz, niegdys´ ks. Ro- stkowski, sufragan w Łucku (oficjał warszawski), kazał grób jego otworzyc´ (pierwej niz˙ go wody zrujnowały) i zobaczywszy Czcigodnego Ojca niezepsutego, te sło- wa wyrzekł: «A juz˙ ci oni go be˛da˛ miec´ taka˛ rzecza˛ za s´wie˛tego». Bo mu sie˛ ta inkorupcja nie nadała, jako rozmys´laja˛cemu zniszczenie naszego zakonu”. Biskup kazał wówczas zamkna˛c´ grób i odta˛d był łaskawszy dla marianów. Ciało o. Papczyn´ skiego uległo rozpadowi dopiero w cia˛gu naste˛pnych kilkunastu lat, gdy woda zalała grunty klasztorne i podłoge˛ kos´cioła. Zalanie woda˛ utrzymywało sie˛ przez 15 lat i wtedy przegniłe belki rozbiły trumne˛, i wgniotły w błoto ciało o. Stanisława. Po pewnym czasie pozostały po nim juz˙ tylko kos´ci. Ekshumował je w 1739/1740 r., z upowaz˙ nienia o. An- toniego Grzegorzewskiego, oficjała warszawskiego, o. Kazimierz Wyszyn´ ski, który od 1737 był przełoz˙ o- nym generalnym Zgromadzenia. Wydobył je wtedy z błota, obmył i przełoz˙ ył do innej trumny. Naste˛pnie 15 lutego 1752 r. generał zakonu o. Kajetan Wetycki sporza˛dził nowa˛ trumne˛, w której przeniósł do nowego grobu szcza˛tki o. Stanisława. Po raz ostatni otwierano trumne˛ o. Papczyn´ skiego, za pozwoleniem biskupa chełmin´ skiego i zarazem su- fragana warszawskiego Feliksa Turskiego, w 1766 r. Wówczas, staraniem generała o. Hiacynta Wasilewskie- 147
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==