57 królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 8, 11-12). Godzina przyjścia Słowa do wybranych może przeminąć, a wtedy zostaje ono poniesione innym. Tajemnica tkwi w tym, że możliwość usłyszenia Słowa i przychodzącego z nim zbawienia wcale nie znika; jednakże ten, kto nie chce słyszeć, niestety, nie może go już usłyszeć. Słowo Boże, przychodząc, wyznacza jednocześnie godzinę, która rozstrzyga – każe się opowiedzieć za lub przeciw. Co więcej: Słowo, jeśli nie zostanie przyjęte, to nie tylko przemija jego godzina, ale działa ono na zgubę adresata. Nie natrafiając na gotowość wysłuchania go w określonym czasie, odsuwa się od serca, co sprawia, że serce staje się twarde. Człowiek organizuje wówczas świat wedle siebie, urządza się w nim, staje się skrzętny i rozsądny, może nawet szlachetny, ale niestety – zamknięty na orędzie, które przychodzi w osobie Chrystusa: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16, 26). Bóg jest jednak cierpliwy i ową rozstrzygającą godzinę, w której przychodzi Jego Słowo, może rozciągnąć w czasie, a nawet ją przywrócić. To ratuje nas przed rozpaczą. Rozeznanie duchowe / osoba w centrum znaków czasu Znakiem najpoważniejszym dla Ojca Odnowiciela jest osoba ludzka. Odkrywa ją przez miłość. Oznacza ona zrzeczenie się koncentracji wyłącznie na sobie, brak szukania własnej korzyści. Miłować – to wspierać duchowo i materialnie, ale też oznacza to: „szacunek dla każdego człowieka oraz bycie tam, gdzie istnieje potrzeba czynić życie lepszym, bardziej sprawiedliwym i ludzkim”3. Ojciec Odnowiciel, żyjący na przełomie XIX i XX wieku, dostrzega człowieka w niełatwej przestrzeni społecznej tamtego okresu, będącej przyczyną gwałtownego rozwoju katolickiej nauki społecznej, dla której fundamentem staje się chrześcijański personalizm. Człowiek jako istota społeczna jest powołany do szczęścia.4 Siostra Maria Bogumiła Pecyna, komentując dzieło Ojca J. Matulewicza wskazuje na akcentowaną przez niego, formację dla rozwoju osoby ludzkiej. Powiada, że „poznając zasady moralne i prawa natury i dokonując wyboru środków skierowanych ku realizacji swych celów osobowych, człowiek niejako przyswaja sobie prawa 3 Maria Bogumiła Pecyna SJC, Osobowość i działanie błogosławionego Jerzego Matulewicza, nakładem Sióstr Ubogich od Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny Prowincji Amerykańskiej, Wrocław 1990, s. 55. 4 Por. tamże.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==