W charyzmatycznej misji

50 wiającym ślad w tym świecie, ten wyjątkowy znak, który tylko ty możesz zostawić” (ChV 162). Konsekrowany – remedium na tendencje współczesności Dobrze wiemy, nie tylko w obliczu pandemii czy wojny na Ukrainie, że cywilizacja zachodnia rzeczywiście krok po kroku gubiła swoją tożsamość, a sam człowiek ją tworzący wbrew biblijnemu objawieniu Boga wciąż podejmował i podejmuje próby tłumaczenia świata i siebie w myśl zasady „człowiek stwarza się sam”10. W tym kontekście patrząc na misję i powołanie mężczyzn konsekrowanych Bogu, w sposób szczególny trzeba powrócić do właściwej chrześcijaństwu antropologii, zwłaszcza że kierunki, w jakich podąża dzisiaj człowiek są naprawdę niepokojące. Tutaj znawcy tematu wyróżniają trzy najważniejsze tendencje, które pozwalają lepiej zrozumieć profil dzisiejszego człowieka: ΕΕ tendencja „niepohamowanego – czy wręcz nieograniczonego – rozwoju pożądania w konsumpcjonizmie i takiej samej przyjemności w hedonizmie”11; ΕΕ tendencja „totalnego zmęczenia, tragiczna niemożność bycia, co objawia się śmiercią wielkich pragnień”12; ΕΕ tendencja „przerostu intelektualnego podejścia do człowieka, które nie tylko czerpie z oświeceniowych przekonań o pierwszeństwie wiedzy, ale zapuszcza się w gnostyckie przekonanie, że wiedza jest najistotniejsza”13. Wobec triady tak głęboko sięgających ludzkiego życia niepokojących tendencji, marianie, jako mężczyźni prawdziwie konsekrowani Bogu, 10 G. Childe, Man Makes Himself, Mentor Books, New York 1951. Podobną refleksję niezwykle ciekawie podejmuje Malcolm Muggeridge, stwierdzając, iż „człowiek Zachodu postanowił skończyć ze sobą. Znużony walką o to, by pozostać sobą, z własnego dostatku stworzył własną nudę, z własnej erotomanii własną impotencję, z własnej siły brak odporności na ciosy”. M. Muggeridge, Jezus człowiek, który żyje, tłum. M. Nowakowski, Znak, Kraków 1990, s. 55–56. 11 M. Zawada, Homo desiderans Deum. Dynamika pragnienia Boga w wymiarze antropologiczno-duchowym, Znak, Kraków 2011, s. 13–14. 12 „Żyjąc zgodnie z wizją egzystencjalizmu pośród nie tylko wielu możliwości, ale i w ich chaosie, można dojść do absurdalnego stanu, gdzie momentem największej wieloznaczności jest nieskończona ilość możliwości, która okazuje się niemożnością (por. E. Paci, Związki i znaczenia. Eseje wybrane, tłum. S. Kasprzysiak, Czytelnik, Warszawa 1980, s. 453). Pragnienie się wyczerpuje, nuży i człowiek zaczyna żyć bez jakiegokolwiek ukierunkowania. Można mówić o niewydolności pragnienia, o jego zapaści. Ostatnim słowem w takiej sytuacji jest pragnienie unicestwienia – nie tylko dążenia do śmierci pragnienia, ale widzenie jej jako jedynego rozsądnego rozwiązania” (tamże, s. 14–15). 13 Tamże, s. 15.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==