Swiadkowie_nadziei

Wojsko japońskie budowało wały ochronne i wypompowywało wodę z zatopionych terenów Przystani i sąsiednich dzielnic. Niestety, zatopiony został także kościół św. Jozafata oraz plebania, dom dla stróża i kilka zabudowań gospodarczych. Na plebanii, jak już wspomniano, ks. Leszczewicz prowadził szkółkę dla dzieci polskich. Woda stała przez 5 tygodni i wyrządziła bardzo poważne szkody. Zarówno proboszcz nie miał gdzie mieszkać, jak i dzieci gdzie się uczyć. Konieczny był remont. Rada parafialna zaapelowała do całej kolonii polskiej w Harbinie o pomoc materialną na remont kościoła i plebanii, którego koszt szacowano na 500 dolarów amerykańskich. Parafia liczyła wówczas 1000 osób i nie była w stanie wygospodarować 76 Harbin-Przystań. Powódź w 1932 r. (Biblioteka Kolekcji Prywatnych, E. Grotkowska)

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==