Steponas Matulis new version
z 3 księżmi i 2 braćmi laikami jako nowicjuszami, których sam prowa- dził. Poza tym nad Wisłą kupiono dom, w którym na początku 1916 r. zorganizowano sierociniec, kuchnię dla biednych i warsztaty krawieckie dla ubogich dziewcząt. Teren i budynki otaczające kościół, które daw- niej należały do ojców kamedułów, w 1904 r. przypisano do kościoła 246 , a aktualnie były one zajmowane przez rosyjskich emerytów wojskowych i inwalidów bądź to samotnych, bądź to z rodzinami. Wszystko było częściowo w ruinie, częściowo zawalone, częściowo nawet bardzo za- niedbane. Opiekę nad inwalidami wojskowymi wzięli na siebie marianie. Dzięki wielkiej i gorliwej pracy współbraci oraz nakładowi pieniędzy, na ile ich było stać, powoli terytorium i ogród zostały zagospodarowa- ne i zaprowadzono tam porządek. Budynki naprawione i odbudowane stały się odpowiednie do użytku. Poza tym zrobiono wodociągi, i inne. W październiku 1916 r., po przeniesieniu emerytów do innych zakładów, w głównym budynku marianie założyli schronisko, w którym pod za- rządem ks. Jerzego Matulewicza utrzymywano, jako ofiary wojny, oko- ło 200 chłopców pozbawionych rodziców 247 . Dla kształcenia chłopców otwarto czteroklasową szkołę podstawową, a w 1918 r. pierwsze klasy gimnazjum 248 . Szczególnie utrzymanie sierot sprawiało ks. Jerzemu bar- dzo dużo kłopotów. Sam na wozie konnym z odległej Warszawy woził węgiel, ziemniaki i inne potrzebne rzeczy. Żebrał o chleb, cierpliwie pu- kał do drzwi urzędów okupacyjnych 249 . Inne też różnego rodzaju zadania 246 Zob. Bielany , w: Podręczna encyklopedya kościelna , Warszawa 1904, vol. III-IV, s. 374. 247 S. Warszawski, Historia domu bielańskiego , MS, AMG, Domus Bielanensis , nr 1; Łysik, dz. cyt.; Matulewicz, Sprawozdanie dla Stolicy... , s. 9; 15-16. 248 B. Z[ałuski MIC], Z niedawnej przeszłości , „Wiadomości bielańskie” 3(1931), s. 11; Warszawski, dz. cyt. 249 Z wielu dwa przykłady: Pewnego razu, gdy załatwiając jakąś sprawę w nieprzy- chylnym urzędzie prosił o pomoc, niecierpliwy urzędnik ze złością mu powiedział: „Ty jesteś księdzem, dlatego powinieneś bardziej ufać Opatrzności Bożej”. Ks. Jerzy uprzej- mie odpowiedział: „To prawda, ale Opatrzność Boża działa przez dobrych ludzi”. Innym razem urzędnikowi, który urągał ks. Jerzemu, ten odpowiedział: „To dla mnie, a co dla sierot?”. Mimo wszystko, tak za pierwszym, jak i za drugim razem otrzymał, o co pro- sił. Wiśniewski, J. Matulevičius auklėtojas, s. 26; tenże, Ojciec Jerzy Matulewicz jako wychowawca , w: Wspomnienia o bł. Jerzym… , s. 44-73 (przyp. red.); także relacja ustna o. Władysława Mroczka. Rozpowszechnianie się marianów po świecie 199
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==