Steponas Matulis new version

Różnego rodzaju roboty i długi podejmowane tytułem prac budow- lanych zbyt były uciążliwe dla małej ilości marianów i ich narzekania niejednokrotnie dochodziły do Przełożonego Generalnego. On zaś, odpo- wiadając, przede wszystkim nie ustawał we wpajaniu im nadziei w Boga, wierności w służbie Bożej i, o ile tego nie zabraknie, zapewniał, że po- moc z nieba niezwłocznie przyjdzie. „Ja, mówi w jednym pocieszającym liście, nigdy nie zdołam dostatecznie podziękować Bogu, że w tak krót- kim czasie tyle pozwolił nam dokonać. Przed kilku laty od zera zaczęli- śmy, a teraz tyle posiadamy! Mam nadzieję, że Pan i Najświętsza Dzie- wica również nadal będą nas wspierać i pomagać szczególnie w tym, by wszędzie wprowadzić i zachować dobrego ducha i porządek. Módlcie się, aby tylko wszędzie był dobry duch; abyśmy Bogu wiernie służyli, wtedy i Bóg nas nie opuści” 163 . Później zaś w innym miejscu: „Nie upadajcie na duchu z powodu trudnej sytuacji materialnej; zaufajcie Bogu i Jego Opatrzności. Nic nie mając, zaczęliśmy odnawiać Zgromadzenie, a tyle już Bóg nam dał, naprawdę stokroć. Dalej również nie opuści. Dobrzy ludzie przyjdą na pomoc, gdy zajdzie potrzeba” 164 . Gdy niektórzy ojcowie, mając na względzie konieczność oszczędzania uważali, że należy zmniejszyć ilość przyjmowanych kandydatów, Przeło- żony Generalny kategorycznie im się sprzeciwił: „Moim zdaniem najgor- szą formą oszczędzania byłoby powstrzymywanie się od przyjmowania nowych kandydatów. Autentycznym i największym bogactwem Zgro- madzenia są ludzie, którzy go tworzą […] A teraz najbardziej brak nam robotników i trzeba nam ich […] wychować. Nie obawiajcie się przyjmo- wać nowych kandydatów; wszystkich przyjmujcie, ilu ich się tylko zwró- ci ze szczerą wolą i prawdziwym powołaniem. Jeśli sami nie będziemy w stanie wyżywić kandydatów, wtedy Bóg bez wątpienia i pobożni ludzie dopomogą nam ich utrzymać” 165 . Mniej więcej dwa miesiące później na nowo pociesza biednych współbraci: „Nie smućcie się, Bóg dopomoże” 166 . Podobne wyrażenia bardzo często znajdujemy w innych jego listach. 163 List J. Matulewicza do ks. Kulikauskasa, Wilno, z 1923 r., nr 4. 164 Tamże, 24 stycznia 1925, nr 23. 165 Tamże. 166 Tamże, 19 marca 1925, nr 24. Rozpowszechnianie się marianów po świecie 183

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==