Powołanie i misja

mieć to, czego powinien się wyrzec, a kiedy znajdzie się w biedzie i niedostatku, narzeka i nie zgadza się z wolą Bożą?35 3. Posłuszeństwo O. Wyszyński zawsze gotów był podporządkować swoją wolę woli przełożonych. Już w nowicjacie był bardzo wyczulony na sprawę posłuszeństwa. Po złożeniu ślubów dokładnie i ściśle przestrzegał ślubu posłuszeństwa i z tego powodu wszyscy go chwalili36. Ćwicząc się w cnocie posłuszeństwa zgodnie z Regułą Dziesięciu Cnót Najświętszej Maryi Panny, osiągnął w niej taki stopień doskonałości, że był przedstawiany wszystkim jako wzór posłuszeństwa37. Dlatego też był uważany za zakonnika posłusznego w sposób doskonały, a o. Fischer powiedział, że był on niezwykle posłuszny38. Rygorystycznie przestrzegał posłuszeństwa, wykonując z pełną dyspozycyjnością polecenia swoich przełożonych. Inny świadek mówi, że o. Kazimierz realizował cnotę posłuszeństwa „miro modo”, to znaczy w sposób godny podziwu, ponieważ wykonywał zawsze wszystko to, co zlecali mu przełożeni39. Na przykład nie z własnej woli, lecz na polecenie przełożonych, wybrał się w podróż do Portugalii. Z całości jego pism przebija duch doskonałego posłuszeństwa40. O. Wyszyński wzywał swoich współbraci do doskonałego posłuszeństwa. W liście okólnym z 1749 r., zapowiadając swoją wizytę kanoniczną pisze, że podczas wizyty będzie chciał się dowiedzieć, czy marianie są kształtowani w doskonałym posłuszeństwie i przestrzegają ściśle zasad karności zakonnej41. We wstępie do „Gwiazdy Zarannej”, chcąc naprawić błędnie pojmowaną ideę posłuszeństwa, upomina czytelników następującymi 35 K. Wyszyński, Przedmowa…, 32-33. 36 Positio, 432, 437, 468, 494, 37 Tamże, 439, 446, 485, 519. 38 Tamże, 519. 39 Tamże, 441, 468-469. 40 Tamże, 508. 41 List okólny z 3 czerwca 1749 r., w: Stróż duchowego dziedzictwa marianów… 184. Wierny drodze ślubów zakonnych 59

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==