Powołanie i misja

swoją drogę o. Kazimierz, któremu życiowe przeciwności nie przesłaniały blasku Bożej miłości, ale przynaglały do coraz większego zaufania Bożej Opatrzności i do coraz gorliwszej służby w realizacji planu Ojca. Służyć Ojcu oznacza oddawać siebie braciom, nawet jeśli odpowiedzią jest niewdzięczność, niezrozumienie, odrzucenie, prześladowanie... Tego wszystkiego doświadczył o. Kazimierz. Nie zrezygnował jednak z raz podjętej drogi, nie poddał się ani nie zniechęcił. Sługa wie bowiem, że wierność Bożej woli czyni z niego znak sprzeciwu. Ale jest to znak, który wskazuje drogę. O. Kazimierz wskazywał drogę odnowy i rozwoju mariańskiej wspólnoty w jej posłudze w Kościele. Sługa czyni wszystko z miłości, a nie z wyrachowania lub zimnej kalkulacji „zysków i strat”, nie tylko głosi ludziom Ewangelię jako piękną doktrynę życia, ale daje im świadectwo, że ich kocha i pragnie pomóc im osiągnąć pełnię życia w miłości. O. Kazimierz nie szedł do ludzi, aby ich pouczać, ale im służyć. Dlatego mógł napisać do swoich współbraci w powołaniu: Przychodzę do was nie tylko pełen gorliwości, lecz także zobowiązany tą groźbą: to, co zagubione, z pasterską troską odszukam; to, co zabłąkane, z ojcowską miłością przyprowadzę; to, co skaleczone, otoczę miłością, a nie więzami strachu; to, co słabe, umocnię łagodną opieką; a co tłuste i mocne będę ochraniał z należytą czujnością (por. Ez 34, 2. 4. 11). Służyć ludziom to nie tylko „dobrze czynić”, ale przede wszystkim pomóc im odkryć ich prawdziwą godność, którą często zasłaniają grzechy. O. Kazimierz zachwycał się misterium Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, które ukazuje prawdę o każdym człowieku – umiłowanym przez Boga i obdarzonym łaską zbawienia. Nasz Sługa Boży gorliwie ukazywał blask piękna łaski Niepokalanej, aby człowiek naznaczony grzechem nie tracił nadziei, ale – pokładając ufność w Bożym miłosierdziu – otworzył się na zbawcze działanie Boga. Sługa to ktoś, kto słucha Boga i kontempluje Jego Oblicze. W życiu o. Kazimierza podziwiamy jego ducha modlitwy i umiłowania Eucharystii. Stąd też jego służba była przekonująca i przynosiła owoce. Kto bowiem nie chce słuchać Boga, ten nie będzie miał nic do powiedzenia ludziom i nie zauważy niczego, w czym mógłby im usłużyć. Janusz Kumala MIC 12

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==