Pisma-zebrane-Papczynski.indb
1217 panegiryk królewski berło 13 ; Dawid [zaś], powołany od trzód, został namaszczony na króla świętego ludu, a choć najmniejszy spośród braci budową ciała, [okazał się] największy godnością, którą zasłużył na wybór Boga 14 . A przy tym Twój wybór jest bardziej naznaczony Boską inter- wencją. Tamci zostali obdarowani królewskimi honorami bez walki z rywalami. Ty zostałeś postawiony ponad dwóch najwięk- szych książąt europejskiego kręgu 15 . O, niesłychane tajemnice niebios! Nie byłeś kandydatem 16 , jesteś królem. Jeżeli zaś gdzieś zostałeś dopisany do kandydatów, zajaśniała w tobie większa cnota Boska, skoro stałeś się z ostatniego pierwszym. Idź, wieści, przemierzaj ziemie, rozgłaszaj ten cud na samych Antypodach, cud, któremu podobny nie był widziany. Mimo że żyje władca, którego jedynie śmierć mogłaby z tronu ściągnąć, z konieczności Polacy musieli ogłosić komicja, aby zastąpić le- galnego następcę w wolnych wyborach zgodnie ze zwyczajem i prawem, tego, który tylko umarł śmiercią cywilną 17 . Złota wol- ność zapłonęła, że do jej tronu konkurowały dwie najświetniejsze dynastie. Jeden – znakomity z rekomendacji prawie wszystkich władców Europy; drugi – za najlepszą rekomendację miał włas- ną cnotę. Pomyśl, jak wielcy, jak wspaniali byli bohaterowie, do których trzeci konkurent nie ośmielił się zbliżyć. Dochodzi do głosowania, są nominowani, lecz nie wybrani. Gdy koła głosów 13 Por. 1 Krl 9, 3-10, 16. 14 Por. 1 Krl 16, 11-13; 2 Krl 7, 8; Ps 77, 70. 15 W rzeczywistości podczas tej elekcji było czterech kandydatów do tronu Królestwa Polskiego, z których trzech było książętami. Por. Polska – jej dzieje i kultura od czasów najdawniejszych do chwili obecnej II , wyd. St. Lam, Warsza- wa 1927, s. 120: „Szlachta odtrąciła bowiem tak kandydaturę ks. Neuburskiego (...), a tak samo i francuską ks. Kondeusza, jak i austriacką ks. Karola lotaryńskie- go, tak samo moskiewską syna carskiego”. Wydaje się, że są tu brani pod uwagę wymienieni dwaj pierwsi. 16 Por. M. Markiewicz, Historia Polski 1492–1795 , Kraków 2002, s. 560: „W zasadzie do dzisiaj pozostaje zagadką, kto pierwszy postawił kandydaturę Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Adam Przyboś przytacza cały szereg wersji na ten temat, ale nie ma to chyba większego znaczenia, gdyż szlachta sponta- nicznie podchwyciła tę kandydaturę i poszczególne województwa zaczęły się za nią opowiadać”. 17 Jest tu mowa o abdykacji króla Jana Kazimierza w 1668 roku.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==