Pisma-zebrane-Papczynski.indb
chrystus cierpicy 1162 rozwaanie vii Śmierć śmierci Jezus, wydawszy głos wielki, skonał (Mk 15, 37). W końcu Słowo, które stało się ciałem zamilkło i z własnej woli wraz z życiem zamknęło usta. Król i Twórca czasów zakończył ostatni swój dzień wśród śmiertelnych ludzi. Wszystko ożywia- jący Duch wrócił do Ojca. Niebieski Pielgrzym zakończył swą trudną drogę na ziemi. Ogień pożerający wszystko, zgasł. Rzeka wypływająca z miejsca rozkoszy, by nawodnić ziemski raj, wy- schła. Olbrzym, który zszedł z wysokości niebios „na biegnięcie w drogę”, zaniemógł. Słońce sprawiedliwości uległo zaćmieniu. Śmierć porwała Nauczyciela mającego słowa życia wiecznego. Dobry Pasterz położył życie swoje za owce. Jezus „zawołał donośnym głosem i oddał ducha”. Co za los! Płaczcie twarde marmury, Popękane skały i kamienie: Słońce chmurą smutku dzień Pogodny niech otuli: Wstrząśnięta gwałtownie ziemia Niech potężnie zajęczy: Cała przyroda niech Wielkiego nie powściąga bólu. Ty sam, śmiertelniku, przygotuj triumf. Ponieważ śmierć, ten kat całego naszego rodzaju ludzkiego, ten tyran wszechświata, pod- dała się zupełnie pokonana przez śmierć Życia. Jakaż radość! Jest rzeczą pożyteczną, żeby tę przebłogosławioną walkę i najchwa- lebniejsze zwycięstwo wspanialej przedstawić. Mężowie, zagrajcie na trąbach! Wódz życia wsparty drzewem Ściera się ze śmiercią. Pozostali, przypatrujcie się pojedynkowi.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==