Pisma-zebrane-Papczynski.indb

1123 rozwaanie ii: dobrowolne wizy konany zgubny wyrok tyrana. Idą do więzienia, szukają ofiary skazanej na śmierć i, ponieważ nie stawił się winowajca, wy- prowadzają na zabicie poręczyciela w miejsce bardzo zaufanego przyjaciela. Myślicie, że on na widok oprawców przestraszył się? Wcale nie. Myślicie, że żałował przyrzeczonej wierności? Wcale nie. Co więcej, z całym spokojem szedł na niezawinioną kaźń z gotowością oddania zań życia, gdyby ten drugi przeznaczony na śmierć, dokończywszy obrazy, przyspieszając powrót, tyrana nie przepełnił podziwem dla czynu bohaterskiego, przyjaciela radością, a siebie nie uwolnił przez dar tak zażyłej przyjaźni. Tak przesławny czyn wprawił w zdumienie starożytny świat. A mnie nie. Sławi on tę godną podziwu przyjaźń Damona i Phintiasa. A ja nie. Dlaczego miałbym podziwiać to, że filozof za filozofa idzie do więzienia, nie mając wątpliwości, że przez niego zostanie stamtąd oswobodzony. Podziwiam bardziej, i to w najwyższym stopniu podziwiam, że Bóg zabiega o dobrowolne więzy dla dobra człowieka. Człowieka grzesznego, niewdzięcz- nego, zhańbionego doszczętnie wszystkimi występkami. I to ta- kie więzy, z których nie miał być uwolniony, w żaden sposób oswobodzony, lecz miał być poprowadzony na śmierć i to najha- niebniejszą i najokrutniejszą. Święty Cyryl 22 mówi: „Nakładają więzy Panu wszechświata, który przyjął naszą naturę, aby nas wyrwać z więzów grzechu i diabła”. O, niesłychane miłosierdzie! O, niepojęta miłości Syna Bożego ku nędznym śmiertelnikom! 3. Jakże dokładnie wypełnił proroctwo Izajasza ten nasz Oswo- bodziciel, który o swej niewoli tak przez niego powiedział: „Duch Pański na mnie, przeto że mię Pan pomazał; posłał mię, abym oznajmił cichym, abym leczył skruszonych sercem, i opowiedział więźniom wyzwolenie, a zamkniętym otwarcie” (Iz 61, 1). 22 Patrz: Rozważanie I, s. 1116, przyp. 2.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==