maz bozy

147 DYSKUSJA Andrzej Pakuła MIC Warto przywołać trzy zagadnienia formalne związane z historią. Najpierw to, że charakter Zakonu Marianów nie jest wystarczająco opracowany w naszych podręcznikach czy badaniach. Nie ma wątpliwości, że zamiarem o. Papczyńskiego był instytut zakonny. Z pewnością także docelowo o ślubach uroczystych, ponieważ to dawało mu gwarancję, że członkowie zakonu, którzy w pierwszej fazie jego istnienia składali śluby proste, nie będą go opuszczać. Wiadomo bowiem, że w tym czasie instytuty o ślubach prostych nie były formalnie uznane jako instytuty życia zakonnego. To jest oczywiście także problem prawny. Patrząc na historię pierwszych dziesięcioleci marianów, widać, że niektórzy z nich po złożeniu ślubów prostych opuszczają Zakon. Z jednej strony jest to dość normalne, z drugiej zaś jest skutkiem ówczesnego pojmowania życia zakonnego. Również sytuacji Kościoła na ziemiach Rzeczypospolitej, gdzie brakowało księży do pracy duszpasterskiej. W związku z tym biskupi chętnie przyjmowali do siebie eksmarianów. Nota bene, to jeden z głównych powodów potężnego kryzysu, jaki nastąpił niedługo po śmierci Zakonodawcy, co nazywamy „rozproszeniem rostkowskim”. Z takich właśnie powodów o. Papczyński zmierza do papieskiego zatwierdzenia swojej wspólnoty. Zatwierdzenie zakonu o ślubach uroczystych nie nastręczało wątpliwości co do natury życia zakonnego. Nie ma także wątpliwości, że zamiarem o. Papczyńskiego było założenie zakonu apostolskiego, na wzór zakonu pijarów, który znał i cenił. A jeśli tak, to powstaje pytanie, jak traktować Norma vitae, która mówi, że tym, którzy mają odpowiednie zdolności, nie będzie zabronione pomagać proboszczom, ponieważ nie jest dla nich właściwy styl życia eremickiego. Znaczy to tyle, że o. Papczyński wcześniej przygotował Norma vitae i marzył o tym, żeby jego zakon został zatwierdzony bez żadnej reguły, jedynie na podstawie Norma vitae w myśl stosownej wówczas zasady constitutiones pro regula. Tak więc napisał on Norma vitae w taki sposób, żeby mogła ona spełniać rolę także reguły, będąc konstytucjami. Można zatem przypuszczać, że tekst reguły, który mamy, jest tak skonstruowany, aby mógł zawierać całą wizję życia zakonnego, zarówno w wymiarze duchowym, jak i w zakresie praktycznym, organizacyjnym, prawnym itd. Kiedy natomiast o. Papczyński w 1673 r. dołączył się do eremitów w Puszczy Korabiewskiej i zaproponował im swoją wizję życia, musiał Norma vitae dostosować do stanu eremitów, czyli zmienić to, co konieczne, nie rezygnowawszy ze swoich

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==