82 marzec 8 Błagaj Dobroć Bożą, żeby nigdy nie były zakryte przed tobą twoje występki i błędy, lecz raczej by nawet jakieś najmniejsze niedoskonałości były ci bardzo dobrze znane. Jak bowiem nasze szaty, gdy tylko pojawiają się na nich najmniejsze plamy, zwykliśmy natychmiast oczyszczać, tak samo, widząc sumienie splamione zmazą jakiegoś grzechu, nie możemy ani nie powinniśmy tego ścierpieć, by zaraz nie starać się go odpokutować. Jest to wielka łaska, gdy Bóg stawia nam przed oczami nasze nieprawości. Dla Dawida było zbawienne, że upomniany przez Proroka, uznał swe przestępstwo (por. 2 Sm 12, 1-13). Salomonowi zaszkodziło to, że nikt mu nie zwrócił uwagi na zbyt wielki przepych, a nawet na rozpustę i nikt go też nie upomniał za kult bałwanów (por. 3 Krl 11). Poczytuj sobie to za łaskę, a nie za krzywdę, gdy ktoś otwiera ci oczy, wskazuje na twe grzechy i gani je. Jeśli bowiem będzie się z tobą to działo, możesz uważać się, duszo moja, za zbawioną. [Wejrzenie w głąb serca, cz. I, Dziewiąta niedziela po Zielonych Świątkach]
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==