MYSLI

styczeń 45 niły niebezpieczeństwo utraty dziecka. Młoda matka znalazła się w szpitalu. Zastosowano skuteczną terapię. Stan jej zdrowia się poprawił. Na podstawie przeprowadzonych ostatniego dnia jej pobytu w szpitalu badań USG uchwycono akcję serca płodu oraz określono jego wielkość. Radość nie trwała jednak długo. Już następnego dnia pojawiły się niepokojące symptomy, świadczące o tym, że istnieje zagrożenie poronieniem. Kolejne badanie USG przyniosło smutną diagnozę. Ponieważ ustała akcja serca płodu i zmniejszyła się jego wielkość, lekarz stwierdził, że dziecko nie żyje. Zalecił matce odstawienie lekarstw podtrzymujących ciążę. Kolejne badanie wykonane następnego dnia potwierdziło poprzednią diagnozę. Lekarz spodziewał się, że wkrótce nastąpi samoistne poronienie. Za kilka dni pacjentka miała zgłosić się na kontrolę. Po trzech dniach udała się do tego samego lekarza. Ten wykonał kolejne badanie USG, aby sprawdzić, czy nastąpiło samoistne poronienie; gdyby do niego nie doszło, miał przystąpić do zabiegu usunięcia martwej ciąży. Ku swemu i matki zaskoczeniu stwierdził akcję serca płodu. Zważywszy na wcześniejszą, dwukrotnie potwierdzoną diagnozę, wydawało się to niemożliwe. Lekarz postanowił powtórzyć badanie innym aparatem. Wynik niezbicie potwierdził,

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==