320 listopad 13 Nie gardź też umartwieniem zewnętrznym, bo jest ono zbawienne i bardzo pożyteczne. Cóż bowiem jest bardziej przydatne dla człowieka, czy to dla jego wiecznej chwały, czy dla zbudowania bliźnich, nad pilne i roztropne staranie, aby każdy zmysł pełnił swoje zadanie. Utrzymuj wzrok – że tak powiem – w granicach wincentyńskich1, w obrębie swojej postaci; nie wyciągaj rąk do rzeczy niedozwolonych, nie przebieraj miary w jedzeniu i piciu co do ilości i w dogadzaniu smakowi; unikaj złych rozmów, psujących dobre obyczaje i bądź głuchy na pochlebstwa, szemrania, donosy, oszczerstwa, niesłuszne oskarżenia, próżne skargi, szyderstwa, nagany i tym podobne potworności. Któż bowiem z chrześcijan mógłby tolerować rzeczy sprośne i plugawe, choćby nawet tylko miał ich słuchać? [Mistyczna świątynia Boga, VI] 1 Dotychczas, także w: Stanisław Papczyński, Temp- lum Dei Mysticum, ed. K. Krzyżanowski, Varsaviae 1998 (por. s. 30, przyp. 11), nie został ustalony sens tego określenia, a mianowicie, czy nawiązuje ono do zasady ascetycznej św. Wincentego Ferreriusza (E. Jarra), czy może wywodzi się od łac. vincere – ‘zwyciężać’ (K. Krzyżanowski MIC), czy może odnosi się jeszcze do czegoś innego.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==