MYSLI

261 wrzesień gdy nie chcesz unikać, oddalać i odsuwać od siebie żadnego cięższego czy mniejszego grzechu, czy nawet bardzo małych niedoskonałości i okazji do nich. To wszystko w bardzo wielkim stopniu sprzeciwia się miłości Boga i niezmiernie obraża nieskończoną Dobroć. [Wejrzenie w głąb serca, cz. IV, 9: O miłości (charitas)] 12 „Panie, abym przejrzał” (Łk 18, 41). Jeżeli ów niewidomy człowiek o to tylko prosił, żeby mu został przywrócony wzrok, aby mógł widzieć świat i rzeczy stworzone, z jakim pragnieniem ty powinieneś prosić o światło duszy, z jaką usilnością w modlitwie i – że tak powiem – ze świętym natręctwem domagać się, abyś mógł na samego Stwórcę patrzeć i kontemplować Go? Naprawdę bardzo wielkiego dobra pozbawieni są ci ludzie, którzy nie znają drogi świętej kontemplacji, bo dzięki niej dochodzi się do znajomości siebie i do poznania Boga oraz do bardzo ścisłego zjednoczenia ze Stwórcą wszystkich rzeczy, z Najwyższym Dobrem. [Wejrzenie w głąb serca, cz. I, Niedziela Pięćdziesiątnicy]

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==