MYSLI

254 wrzesień cony przez nich, niż przez bardzo żądnych dóbr bogaczy. Chciał, żeby oni i inni wierni poświęcali swój czas tylko sprawom ducha i dlatego uczył ich, że nie trzeba lekceważyć tej cnoty, pokazywał, jak należy o nią się troszczyć, i nakazał ją praktykować. Dlatego też, przychodząc na świat, wybrał sobie ubogich rodziców, unikał obcowania z pysznymi i bogatymi faryzeuszami, wyjąwszy sprawy ich zbawienia. Traktował ich tak dlatego, że byli nauczycielami chciwości, a nie bezinteresownej miłości, że byli najemnikami, a nie prawdziwymi pasterzami. [Wejrzenie w głąb serca, cz. IV, 8: O tej samej cnocie ubóstwa] 3 Chrystus, którego przyjąłeś, sam z katedry serca przemawia do ciebie, sam zachęca do pokuty, sam odpuszcza występki, sam udziela przebaczenia, sam też użycza łaski. Aby się więc odwdzięczyć swemu Panu, czyń godny owoc pokuty i z miłości do Niego umartwiaj się w pewnych sprawach, zwłaszcza gdy chodzi o twoje własne zdanie, złe pożądania,

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==