189 czerwiec przed szóstą rano i od razu zabierałam się do nauki. Książki odkładałam ok. godz. 21. Na dzień przed egzaminem zmarła moja babcia, która mieszkała z nami niemal od zawsze. Śmierć babci była dla nas wszystkich wielkim zaskoczeniem, a o nauce w tym czasie nie mogło być mowy. Zostało mi do opanowania ok. czterdziestu zagadnień – jednak nie byłam w stanie tego zrobić. Poszłam na egzaminy, odmówiwszy wcześniej nowennę i dziesiątkę Różańca. Tuż przed wejściem do sali egzaminacyjnej przeglądałam zestawy i stwierdziłam, że wiele z nich składa się z pytań, na które nie znam odpowiedzi. Rozmawiając z koleżankami, wypowiedziałam życzenie, aby wylosować zestaw nr trzynaście. Gdy weszłam do sali, przedstawiłam się komisji i wylosowałam zestaw nr trzynaście. Wierzę, że stało się tak za sprawą Matki Bożej. Egzamin zdałam na dobry. Modląc się słowami nowenny, obiecałam Matce Bożej, że jeżeli zdam egzamin ustny z języka polskiego, to napiszę pod wskazany adres o łasce, którą otrzymałam, aby przyczynić się do przyspieszenia momentu wyniesienia na ołtarze o. Stanisława Papczyńskiego oraz podziękować Matce Bożej za okazane mi miłosierdzie.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==