177 czerwiec dem miłowania przyjaciół jest to, że jesteśmy przez nich miłowani, to czyż ty mógłbyś nie kochać Boga, który tak cię umiłował, że Syna jedynego wydał za ciebie? Pomyśl ponadto, czym byłeś, zanim cię stworzył? Byłeś niczym, grudką błota. On zaś, kierując się miłością ku tobie, uczynił cię na swoje podobieństwo. Dlaczegoż więc nie miałbyś Go miłować? Gdyby naczynia znały swoich twórców, gdyby obrazy i posągi znały swoich autorów i umiały z nimi rozmawiać, na pewno bardzo by ich kochały, choćby za swoje piękno, które zawdzięczają ich rękom, i może wierniej by kochały, niż ty kochasz swego Stwórcę, którego przecież uznajesz, poznajesz i kontemplujesz. [Wejrzenie w głąb serca, cz. I, Siedemnasta niedziela po Zielonych Świątkach] 17 A wy, grzesznicy, czy chcecie zdobyć raj rozkoszy? Udawajcie uzbrojonych w miecz Cherubów. Chwyćcie się płomiennej pokuty, przez co staniecie się podobni do straży rajskiej. I takim sposobem was, uznanych za mieszkańców nieba, dopuszczą do tej bardzo
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==