MYSLI

111 kwiecień jak dar i dobro kontemplacji. Albowiem z oglądania Boga pochodzi cała szczęśliwość świętych. Dlatego też ci, którzy bardzo pilnym i bardzo uważnym umysłem kontemplują Boga, samych siebie i dzieła Boskie, w jakiś sposób kosztują owego szczęścia, mają jego przedsmak i stają się jego uczestnikami. Święta kontemplacja jest okiem duszy: szukaj jej całym sercem, domagaj się jej z całych sił, proś o nią w nieustannych modlitwach. A gdy ją otrzymasz, strzeż, abyś jej nie utracił. Uważaj, abyś w nawale nadmiernych spraw jej nie zagubił. Pamiętaj więc, abyś strzegł jej z taką pilnością, z jaką ludzie zwykli strzec swych cielesnych oczu. [Wejrzenie w głąb serca, cz. I, Niedziela Pięćdziesiątnicy] 7 Rozpoczęcie ludzkich dzieł, niedoprowadzenie ich do szczęśliwego zakończenia nie przynosi zaszczytu; zawsze jest wyśmiewane. Często wynika z niego szkoda, a nie pożytek. Cóż to za chwała, pięknie wiele spraw rozpocząć, a źle dokończyć lub niedokończone

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==