Listy polskie 2018

66 Oryg.: AMPP. Druk: Pisma wybrane. Rzym, via Lungotevere Farnesina 40, 26 marca 1926 † Drogi Ojcze. Wróciłem szczęśliwie z Litwy. WWilnie miewałem często wraże- nie, iż w przedpieklu się znajduję. Lecz tam wypadło chyba mi zetrzeć się z samym Lucyferem, który z całym legionem złych duchów pracował nad wywróceniem fundamentów Kościoła na Litwie. Stosunki ze Stolicą Świętą znalazłem jak najgorsze. O ile by tak dalej szły rzeczy, chyba skoń- czyłoby się schizmą. Pracowałemwe dnie i w nocy, pościłem i modliłem się. Bóg pobłogo- sławił mojej pracy; po miesiącu poczułem, że atmosfera zaczyna się zmie- niać na lepsze. Pierwszy miesiąc tylko jedną noc spoczywałem 6 godzin, zwykle od 3 do 5. Drugi miesiąc był lżejszy.Wszystkie niemal sprawy naj- ważniejsze udało mi się szczęśliwie rozwiązać lub przynajmniej przygoto- wać do decyzji Stolicy Świętej. Ojciec św. był bardzo zadowolony z odby- tej wizytacji, dał mi na pamiątkę medal złoty z własnymwizerunkiem oraz z wizerunkiem sześciu świętych przez niego kanonizowanych. Wszystkie moje prace ofiarowałem za Zgromadzenie, może w ten sposób choć w części wynagrodzę mu to, commusiał zaniedbać. Groziło mi, że mogą mnie posłać na arcybpa do Kowna, ale to niebez- pieczeństwo już minęło stanowczo. Piszę to dlaWaszej pociechy. Tu w Rzymie też pracuję ciągle; świadkiem ks. Kazimierz Rekłaitis. Może teraz w czasie Świąt będę mógł choć na listy odpowiedzieć. Będę musiał jeszcze wrócić na Litwę dla wyegzekwowania tego, co Stolica Święta postanowi. Może potem pojadę doAmeryki na Kongres i naturalnie domy zwi- zytuję. Potem już oddam się całkowicie Zgromadzeniu. Tkacza papiery cofnięte ze Św. Kongregacji. On liczy się naszym bra- tem. Sawukinasa warto przyjąć z powrotem. Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC 96

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==