Listy polskie 2018

ny byłem, że za ten artykuł dostanie się w prasie Narodowej Demokracji Drogiemu Księdzu 1 . Koło mej osoby nie przestają uprawiać polityki, ale sądzę, iż to z cza- sem się skończy. Zasłużyłemw „Rzeczpospolitej”Warszawskiej nawet na pochwałę, że w Rzymie taktownie się znalazłem 2 . Ustąpiłem w porę, jak się przekonałem tu, w Rzymie. Rząd miał postawić stanowcze weto 3 , proponował, by mnie przeniesiono do Czę- stochowy. Zresztą akt ten był już tylko odbyciem formalności w moim mniemaniu. Pamiętam o Drogim Księdzu w swoich modlitwach i polecam się Jego modłom. Proszę i nadal nie zapominać o mnie. Przesyłam pozdrowienie i bło- gosławieństwo. Dopiero teraz zabieram się do pisania listów. Nawet do Drui nie napisałem dotychczas. † Jerzy, bp 540 Oryg.: AMPP. Rzym, Lungotevere Farnesina 40, 12 października 1925 † Drogi Księże Dziekanie. List z 30 IX 25 otrzymałem. Starałem się zawsze pracować dla Boga i Kościoła. Jeżeli ludzie źle oceniali lub oceniają moje intencje, nie mam 1 Piotr Krysiak, W odpowiedzi ks. An. Zienkiewiczowi [...], „Przegląd Katolicki” 1925 nr 33, s. 519-520. 2 Tadeusz Chrzanowski, Ksiądz biskup Matulewicz w Rzymie , „Rzeczposolita” 1925 nr 226. 3 W rzeczywistości rząd polski nie posiadał prawa weta. Bp. Adam Sapieha na zapytanie, 31 III 1925 r. otrzymał odpowiedź od abp. Francesco Borgongini Duca, uzgodnioną ze St. Grabskim: „Nawet nie można mówić o prawie weta przyznanym Polsce w sprawie mianowania biskupów; wystarcza faktycznie przejrzeć odnośne artykuły i porównać je z artykułami innnych nowych konkordatów, aby się przekonać, że nie ma w nich żadnej istotnej różnicy, która dawałaby podstawę do takiej interpretacji” (T. Górski, Błogosła- wiony Jerzy Matulewicz , Warszawa 2005, s. 434). Do ks. Antoniego Zienkiewicza 652

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==