Listy polskie 2018
Bolało wprawdzie mnie bardzo, że dla mej nędznej osoby tak obraża- ją Boga i tyle szkody wyrządzają Kościołowi, ale nie dla oszczerstw i nie dla tego, bym chciał uciec przed krzyżem, ustąpiłem z Wilna; wymagała tego sytuacja, jaka się wytworzyła. Wiadomo było, że opierając się na konkordacie, Rząd postawi stanowcze weto przeciw mianowaniu mnie na arcybiskupa. Partie nacjonalistyczne też z pewnością nie chciałyby znieść tego aktu spokojnie. Nie chcąc wytwarzać trudności dla Stolicy Świętej i narażać na szwank sprawy Kościoła, po dobrym namyśle i po omówie- niu sprawy z kompetentnymi osobami, zrezygnowałem ze stolicy Bisku- piej Wileńskiej. Była to poniekąd już tylko czysta formalność. Za tych wszystkich, co występowali przeciwko mnie, zawsze się mo- dliłem i nie przestaję się modlić. Przyjechałem do Rzymu, by tu, w ukry- ciu, jako zakonnik jeszcze wierniej służyć Bogu i jeszcze więcej pracować dla Kościoła. Mam nadzieję w Bogu, że wszelkie godności mnie ominą. Niech Czcigodny i Drogi Pan Profesor raczy pamiętać, że we mnie tu, w Rzymie, będzie miał zawsze wdzięcznego i serdecznie Mu odda- nego przyjaciela; który u grobów Świętych będzie pamiętał o Nim przed Bogiem. Dla Uniwersytetu i dla działalności rektorskiej Waszej Magnificencji przesyłam jak najlepsze życzenia i błogosławieństwo. 633 Do prof. Mariana Zdziechowskiego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==