Listy polskie 2018
się. Na postawiony mu zarzut oznajmił, iż żadnego wyrazu w modlitwie za Pana Prezydenta nie opuścił, co zaś do pokrowców, te nie były zdjęte dlatego, iż opiekujące się nimi osoby prywatne (Polki) miały je pod wy- łączną swoją pieczą i nie pozwalały, aby służba kościelna nimi się rozpo- rządzała. Wszystkie inne chorągwie były odsłonięte. O powyższym donoszę Panu Prezydentowi dla uniknięcia komenta- rzy, które by mogły przedstawić dziekana święciańskiego w świetle nielo- jalnymw stosunku do Głowy Państwa. Łączę wyrazy wysokiej czci i głębokiego poważania † Jerzy Matulewicz BiskupWileński Do Jego Ekscelencji Pana Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 498 Kopia maszynowa: LCVA, 1674, 2, t. 31, k. 17. [Wilno, 24 października 1923] Dostojny Panie Prezydencie, Dnia 18 bm. otrzymałem od Ks. Prałata Tokarzewskiego w niezaadre- sowanej kopercie list, odpis którego załączam. Zanim ten list otrzymałem, ks. dziekan święciański był już wezwany dla wytłumaczenia się. Skutkiem wyjaśnień dziekana było moje do Pana Prezydenta pismo, w którym dono- siłem o tym, jak mi sprawę przedstawił ks. dziekan święciański. Po wysła- niu listu do Pana Prezydenta otrzymałempismo Ks. Prałata Tokarzewskiego i zapotrzebowałem od ks. dziekana Pietranisa ponownego szczegółowego sprawozdania, które tu załączamw odpisie. Żadnych wybryków księży nie puszczam bezkarnie, a zwłaszcza takich, jaki jest przedstawiony w piśmie Ks. Prałata. Nie mogę jednak w danymwypadku przedsięwziąć decyzji wo- bec kategorycznych zaprzeczeń dziekana zarzutomKs. Prałata Tokarzew- skiego i dlatego całą sprawę przedstawiam Panu Prezydentowi, a od Jego Do prezydenta Stanisława Wojciechowskiego 606
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==