Listy polskie 2018

Drogiemu Ojcu oprócz tego jeszcze specjalnie życzę zdrowia, bo sły- szę, że nie dopisuje, i modlę się o to. Dzielę się w duchu zeWszystkimiWami opłatkiem. Spodziewam się, że podczas Świąt zawita do mnie o. Bronikowski, omówimy sprawy. Polecając się modłom, przesyłamWam z serca błogosławieństwo. † Jerzy, bp 481 Oryg.: AMPP. Wilno, 5 lutego 1925 † Drogi Ojcze. Bardzo dziękuję Bogu, że Drogiemu Ojcu wraca zdrowie i że jeszcze zachowuje Go dla nas. Zawsze przypominałem tę zasadę, iż „ten wiele robi, kto Boga miłuje i Jego św. wolę pełni” i ten jest najużyteczniejszy dla Zgromadzenia. Jeżeli nie czym innym, to modlitwą i cierpieniem zawsze namDrogi Ojciec będzie mógł służyć. Pan Kowalewski przyjechał do nas pierwej, nim list Drogiego Ojca otrzymałem. Spodziewał się otrzymać pozwolenie na wyjazd do Łotwy. Czekał na odpowiedź lada dzień. Jakoś umiał się wśliznąć do naszego domu, zakwaterował się u mego służącego. Nie bardzo wierzyłem, że otrzyma to, czego chce. Tak przesiedział u mnie aż dotychczas. Wreszcie nadeszła odpowiedź odmowna. Powiedziałemmu, że dłużej u mnie siedzieć nie może. I rzeczywiście nie wypada, by taki pan siedział w domu biskupim; ogromnie krępuje biskupa obecność tego rodzaju człowieka. Wybiera się teraz znów do Warszawy, prawdopodobnie na Bielany; teraz ma starać się na wyjazd do Francji jako prosty robotnik. Jeżeli będziecie mogli, dopomóżcie mu. Ale długo u siebie go trzymać nie warto. Jest to człowiek, który pięknie mówi, ale nie chce nic użytecznego robić, chce żyć cudzym kosztem. Chciałem dobrać dla niego pracę, ale żadna jego ideałom nie doga- dzała; jak i nasze Zgromadzenie nie okazało się dla niego odpowiednim. Szuka ten człowiek nadzwyczajności, wcielonych ideałów, gdzie by mógł 583 Do ks. Stefana Warszawskiego MIC

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==