Listy polskie 2018

Sprowadzam kilka książek z zakresu praktycznej pracy parafialnej, jeżeli się okaże co dobrego, przyślę je Drogiemu Księdzu, bo pewnie ta- kich książek nie ma. Książki będę wysyłał na ręce ks. Józefa Wojtkiewi- cza, a on je Księdzu prześle. Jeżeli Drogi Ksiądz ma nieco zbywających książek ascetycznych, to proszę ich udzielić ks. Józefowi, bo użalał się, że mu brak takich książek. Zresztą ja też o tymmyślę i sprowadzam cały transport ascetycznych dzieł z antykwariatów; podzielę się z ks. Józefem. Z odpowiadaniem na listy proszę się nie kłopotać, bo wiem, że to Księdza męczy. Skoro nie ma potrzeby, to pisać nie trzeba. Proszę postarać się nauczyć owego 11-letniego młodzieńca, to będzie księdza wyręczał. Żeby też Władzia Mr 1 uwolniono na dalszą naukę, szkoda byłoby przery- wać studia. Dobrze by było, żeby inni, co chcą, też się mogli wybrać na na- ukę. Sam nie wiem, jak temu zaradzić i co robić. Modlę się, by wola Boża we wszystkim się spełniła. Całuję serdecznie i polecam się modlitwom ks. Jerzy 26 Oryg.: LCVA, 1674, 2, t. 58, k. 4-5. Fryburg, 2 maja 1913 Drogi Księże Kazimierzu! Obydwa listy otrzymałem. Serdeczne „Bóg zapłać” za pamięć i ży- czenia. Prawdziwą pociechą napełniły mnie listy Drogiego Księdza. Daj tylko Boże zdrowie! Początek pracy zrobiony, i to dobry początek. Trzeba sobie ludzi wyrabiać, gotowi nie spadną z nieba; cudów bez racji nie nale- ży czekać. Bóg kształci i prowadzi przez ludzi. Proszę też pamiętać i o la- ikach współpracownikach, zwłaszcza nieco starszych lub mniej zdolnych do nauki; należałoby w tę stronę kierować. Ów praeceptor , gdyby osta- 1 Mroczka. 45 Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==