Listy polskie 2018

przeszkadza i nie szkodzi. Owszem one wszystkie razem wzięte przyno- szą wielki pożytek Kościołowi i społeczeństwom. Więc i nam nie ma cze- go się obawiać, jeżeli cele naszego Zgromadzenia zbiegną się z celami in- nych zgromadzeń, jeżeli i my będziemy imali się często tych samych środ- ków, co inne zgromadzenia. Co to komu może zawadzać, byleby chwa- ła Boża rosła. Zapewne widzimy między zgromadzeniami i pewne różni- ce; niektóre z nich mają odrębne od innych cechy i właściwości, jedne kła- dą na jedne rzeczy większy nacisk, inne na inne. Wmiarę jak się rozwija- ją zgromadzenia i te odrębności występują wyraźniej. Z pewnością w na- szym Zgromadzeniu ujawnią się z czasem jego cechy odrębne coraz sil- niej. Między zgromadzeniami mamy szczególną cześć Niepokalanej, Ser- ca Jezusowego, modlenie się za zmarłych. Mamy ludzi kształcić, spe- cjalizować i starać się o odpowiednie ich zużytkowanie, mamy nauczać zwłaszcza biednych, mamy starać się łączyć życie zakonne z parafialnym, mamy pracować nad młodzieżą i mamy starać się przez braci laików tra- fiać nawet tam, dokąd dostęp dla sukni kapłańskiej utrudniony, nie wy- odrębniając się zanadto na zewnątrz, mamy współpracować z kapłanami świeckimi itd. Debemus esse ad omne opus bonum parati 1 . Po co zakładać nowe zgromadzenie – pyta Brat. Nasze Zgromadze- nie nie jest nowe, ale dawne mariańskie; lecz tylko z upoważnienia i ze- zwolenia Stolicy Św. zreformowane i dopasowane do obecnych czasów i potrzeb. Jak już zaznaczałem, według zdania teologów, nic nie szkodzi, że wiele zgromadzeń powstaje w Kościele, owszem jest to rzeczą uży- teczną. Ile mamy zgromadzeń żeńskich, nawet o celach identycznych, ile też one pożytku przynoszą! Byle Duch Chrystusowy był w Zgromadze- niu, to zawsze ono będzie pożytecznym. Zapewne początki każdego zgro- madzenia związane są z trudnościami, ale też mają i swe dobre strony: ży- cie się odmładza. Więc jakaż racja bytu naszego Zgromadzenia? Zaczęli- śmy się organizować, kiedy prawie nie było zakonów męskich w naszych krajach, kiedy życie zakonne musiało kryć się w katakumbach. Potrzeba zgromadzenia kapłańskiego była wielka, więc zapragnęliśmy tej potrzebie zaradzić. Kościół św. nieomylny nasze Zgromadzenie na nowo potwier- dził, a tym samym rację bytu jego uznał i uprawnił je do pracy i rozwoju. To jest najlepszą racją naszego bytu. Jakkolwiek powstaliśmy w trudnych 1 Powinniśmy być gotowi do działania na wszelkim polu dobrym. 361 Do ks. Eugeniusza Kuleszy MIC

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==