Listy polskie 2018

Nas mało jest, nie możemy jeszcze w całej pełni rozwinąć działal- ności, ale mniej więcej robimy to, co wskazuje Ustawa: uczymy się, na- uczamy, współpracujemy z kapłanami świeckimi, o ile nasze słabe i wą- tłe jeszcze siły na to pozwalają. Na cele wskazane w Ustawie i na środki podane, o ile wiem, chyba wszyscy ojcowie nasi się godzą. Zachwiał się o. Bogdański i o. Krupa, ale ten ostatni, po głębszym namyśle złożył śluby i zdecydował się pozostać w Zgromadzeniu. Natomiast niektórzy narze- kają na osobistą nieudolność i niedołęstwo, bo prawdziwie infirma elegit Deus (por. 1 Kor 1,28). Tak samo widzimy wiele braków w naszych pra- cach i organizacji. Taka nędza ludzka. My dążymy do ideałów i tylko zbli- żamy się do nich, ale zrealizować ich w całej pełni tu na ziemi niepodobna. Na ogół są u nas ludzie dobrej woli, więc pracujemy, by było coraz mniej braków. O ile z listu miarkuję, główna trudność polega na tym, że Drogi Brat wyobraża sobie, iż każdy zakon, jako taki, musi mieć swój specyficzny, odrębny cel, którym by się wyróżniał od wszystkich innych zakonów. Nie wiem, na czym Drogi Brat opiera takie przypuszczenie. Moim zdaniem tego nie wymaga ani chwała Boża, ani dobro Kościoła, ani dobro Zgroma- dzenia. Teologowie zastanawiają się, czy jest potrzebna i użyteczna mno- gość i różnorodność zakonów i czy jest pożądanym powstawanie coraz to nowych zgromadzeń. Odpowiadają, że tak. Podają wiele racji. W tej mno- gości i różnorodności życia zakonnego ujawnia się żywotność Kościoła, jego piękno, potęga Ducha Chrystusowego. Ecclesia est sponsa circumda- ta varietate 1 . To wytwarza zdrowe współubieganie się między zgromadze- niami o chwałę Bożą i dobro bliźnich. To ułatwia ludziom udział w życiu zakonnym i korzystanie z ich prac itd. Jeżeli Drogi Brat przyjrzy się zgro- madzeniom vitae mixtae 2 , to zobaczy, że wiele z nich dąży do podobnych celów i wykonywa identyczne prace z wielkim pożytkiem dla Kościoła, a szkody nikomu nie przynosi. Mamy całe rodziny zakonów oparte na tej samej regule i ustawie, jak np. zakony franciszkańskie, nieraz trudno spo- strzec, czym się one różnią między sobą. Kościół jednak uprawnia ich sa- modzielne i odrębne istnienie, i nie bez racji. Mamy wiele zakonów żeń- skich z tymi samymi celami, zwłaszcza wychowawczymi, nikomu to nie 1 Kościół jest oblubienicą pełną różnorodności. 2 Kontemplacyjno-czynne . Do ks. Eugeniusza Kuleszy MIC 360

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==