Listy polskie 2018
Biedna moja diecezja; niektóre dekanaty zupełnie bez kapłanów zo- stały. Prawdziwie u mnie religio depopulata . Teraz gdzie Litwini są, spo- kój i życie zaczyna pulsować. Ale jeszcze jesteśmy jak na wulkanie. Polecam się modłom. Nie wierzcie plotkomw pismach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i błogosławię. Pozdrówcie Siostry. OddanyWam całym sercem † Jerzy, bp wileński 150 Oryg.: AMPP. Wilno, 28 października 1920 † Drogi Ojcze. OtrzymałemWasze listy: Ojca i o. Trószyńskiego. Szczęśliwi jesteście, że możecie spokojnie i pozytywnie pracować. Tu wieczne walki. Już 8-mą zmianę władzy przeżywa Wilno podczas tej wojny. Obecnie diecezja bodaj pod 5 rządami się znajduje: l. Litwy, 2. Pol- ski, 3. Litwy Środkowej, 4. Bolszewików, 5. Bałachowicza, czyli Białej Rusi. O. Trószyński wyraża nadzieję, że wkrótce do Warszawy przyjadę. Ani myśleć o tym niepodobna w obecnych warunkach. Jak wam będzie lepiej w przyszłości się urządzić, trudno teraz powie- dzieć; może przez ten rok sytuacja się wyjaśni. O ile byście Bielany OO. Kamedułom oddali, to moim zdaniem, wobec braku sił, może by lepiej było na razie poprzestać tylko na prowadzeniu małego seminarium, czyli gimna- zjum tylko dla „swoich”, tj. dla chłopców z powołaniem doMarianów. Tak robią OO. Misjonarze; pierwszą ich troską, skoro gdzie się osie- dlą, założyć takie małe seminarium; stąd mają najlepsze powołania, a nie- raz to jedyne źródło powołań. Tak twierdzili tutaj ci Misjonarze; oni chcą i tu, wWilnie, takie seminarium dla siebie założyć. Wpierwszych czterech klasach chłopcy nieco płacą; potem nowicjat, a starsze klasy już w sutannie, a potem teologia. Pomyślcie o tym. Może tramwaj przeprowadzą i będzie łatwiej na Bielanach. 215 Do ks. Włodzimierza Jakowskiego MIC
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==