Listy polskie 2018

sankcję, by książki ze strychu Św. Antoniego były oddane OO. Marianom i przewiezione na Bielany. Wszystko tedy stało się z wiedzą i aprobatą WładzyArchidiecezjal- nej Warszawskiej. † Jerzy Matulewicz, bp wileński 149 Oryg.: AMPP. Wilno, 5 września 1920 † Drogi Ojcze. Listy otrzymałem. Brat Eugeniusz Kulesza przyjechał. Rozmówił się. Wraca na Bielany. Proszę go przyjąć serdecznie. Zdaje się, że się de- cyduje zostać. Achoćby i nie został, z niego będzie dobry kapłan. Kapitał włożony pójdzie na chwałę Bożą. Studiów jego we Fryburgu przerwać nie można. Co będę mógł, jemu dopomogę. Mówiłem z o. Dworanowskim. Ojcowie z Ameryki będą przysyłali stypendia, a my odprawimy. Nie bę- dzie to zbyt wielki ciężar. Więc niech jedzie brat Eugeniusz na dalsze studia do Fryburga. Wypadki dziejowe znowu wywróciły u nas życie do góry nogami. Jeszcze nie wiadomo jaki będzie koniec. Ocaleliśmy od bolszewików. Cały czas zostawałem wWilnie. O. Wojtkiewicza bolszewicy zaskoczyli w Grodnie; dopiero wczoraj wymęczony i zmizerowany wrócił z Grodna do Wilna. Już 6-tą władzę przeżywam wWilnie. Teraz spokojnie. Ale co dalej będzie, Bóg wie. Resztę opowie brat Eugeniusz. Miałem do Was przyjechać, inaczej się stało. Nie zapominajcie, że wojna. Dziękujcie Bogu i za to, co jest; że nasze Zgromadzenie przetrzy- muje pomimo tak ciężkich warunków i czasów. Oby Bóg dał pokój! Skoro tylko będzie można, zjazd zrobimy: będziemy radzili o na- szych potrzebach. A teraz módlcie się, aby ten czas nastał prędzej i radźcie jak możecie. Do ks. Włodzimierza Jakowskiego MIC 214

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==