Listy polskie 2018
Proszę powiedzieć o. Bronikowskiemu, że do tych sióstr do Krakowa zaraz napiszę. Nie spieszyłem, bo u nas sytuacja wciąż niewyraźna. Oby Pan Bóg dał prędzej pokój. Józio Jarzębowski pisał z Zakopanego. Szkoda, że się rozchorował. Bóg da, przejdzie. Niech pilnuje zdrowia. Zwracajcie coraz większą uwagę na gospodarkę, ogród i pole. Z sa- mego grosza nie utrzymacie się, jeżeli nie będziecie mieli swojej gospo- darki rolnej i ogrodu. P. Brustmanowi proszę wyrazić moją kondolencję z powodu śmierci jego żony. Jako tako biedujemy. O. Józef Wojtkiewicz wybiera się wkrótce do Warszawy, Was odwiedzi i pozałatwia sprawy. Ci krawcy, co się zgłaszali do służby Bożej, pochorowali się i wyje- chali do rodziny. Warunki życia trudne. Sądzę, że się zgłoszą doWas, gdy przyjdą do zdrowia. Musicie też mieć wiele biedy z Zakładami na Bielanach i na Pradze. Polecam się modlitwom. Pozdrawiam Siostry. Jeżeli jest wZakopanem, proszę przesłać Józiowi Jarzębowskiemu list. Niech BógWamwszystkim błogosławi w pracach † Jerzy, bp wileński 147 Oryg.: AMPP. Wilno, 3 czerwca 1920 † Drogi Ojcze. Wiele mówiliśmy z o. Bronikowskim o sprawach naszego Zgroma- dzenia. Trudno cokolwiek pewnego teraz postanowić. Przyjadę do Was pod koniec lipca; może wtenczas cokolwiek uradzimy. Teraz rzucam kilka swoich myśli i podaję je do przedyskutowania. I. Mnie się zdaje, iż wszyscy się zgadzacie, o ile widzę z listów, że tak jak jest, być dalej nie może. Za dużo nabraliście na siebie prac, jesteście przeciążeni. Już czasu nie starczy ani sił na porządkowanie i prowadzenie własnego życia zakonnego, życia Zgromadzenia. 211 Do ks. Włodzimierza Jakowskiego MIC
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==