Listy polskie 2018
131 Oryg.: AMPP. Petersburg, 17 stycznia 1911 † Drogi Księże. Wyjechałem zWarszawy z najmocniejszym postanowieniem podzię- kowania za inspektorat 1 . WWilnie spotkałem się z księdzem Buczysem; on też był tego sa- mego zdania. Ale w Petersburgu spotkała mnie niespodzianka. Z początku od kolegów pod sekretem, a potem od samego rektora dowiedziałem się, że J. E. Ks. arcybiskup 2 , nie czekając mego powrotu, już mnie mianował inspektorem i już papiery posłał do departamentu. Nazajutrz tego samego dowiedziałem się od J. E. Ks. Metropolity. Z faktem dokonanym trzeba było się pogodzić. Zrzekanie się gwałtowne zakrawałoby na nowy skan- dal. Jednak stanowczo powiedziałem J. E. Metropolicie, że Akademii będę mógł służyć tylko do wakacji. Ciężko mi i smutno, czuję jakiś ból wewnętrzny, ale cóż robić? Trzeba się pogodzić z wolą Bożą i zabrać się do nowych obowiązków. Ufam, że ten ciężar będę dźwigał tylko do wakacji. Im więcej mam trudności i przeszkód, tym wyraźniejszy czuję w so- bie głos Boży, że gdy chwila nadejdzie, powinienem wszystko rzucić, a oddać się całkowicie tej sprawie, której ślubowałem Bogu. Niektórzy ludzie nie omieszkali tego faktu, że J. E. Ks. Metropolita tak prędko mnie mianował, nie czekając mego powrotu, wytłumaczyć na złe: że cała rzecz była już z góry uplanowana, że ja już przed wyjazdem do Warszawy o wszystkim wiedziałem. Tak się oswoiłem z tego rodzaju rzeczami, że już nie robią one na mnie żadnego wrażenia, są to ludzkie rzeczy. Sam nieraz błądziłem; nic dziwnego, że muszę od innych tego samego doznać. Inspektura zajmiemi sporo czasu i oderwie odmoich prac, które prowa- dzę. Lecz cóż poradzić na to; trzeba się pogodzić ze zrządzeniemBoskim. 1 26 I 1911 został inspektorem, czyli wicerektorem Akademii Duchownej. 2 Wincenty Kluczyński (1847-1917), arcybp metropolita mohylewski 1910-1914. 195 Do ks. Aleksandra Fajęckiego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==