Listy polskie 2018

193 Do ks. Aleksandra Fajęckiego 130 Druk: AMPP. Petersburg, 7 listopada 1910 † Drogi Księże. Bardzo dziękuję za list i za wiadomości, choć smutne, ale zawsze dla mnie cenne. Za wiele ma Drogi Ksiądz godzin wykładów. Siły nie starczą. Achoćby i nie zabrakło sił, to z czasem człowiek musi się wyczerpać, wy- gadać i niestety wyjałowieć. Ale co na to poradzić. Do ks. Aleksandra Fajęckiego Ks. Aleksander Fajęcki (1881-1944) święcenia otrzymał w 1904 r. wWar- szawie. W latach 1906-1910 studiował w Petersburgu. Przez całe niemal ży- cie kapłańskie pracował w kurii, przez ostatnie lata jako wikariusz generalny. Dla o. Matulewicza miał wielki szacunek, jak też i do jego Zgromadzenia. Na uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod klasztor bielański, połączonej z 25. rocznicą odnowienia Zgromadzenia, wygłosił w kościele w obecności kard. Kakowskiego kazanie, wynosząc zasługi Ojca Odnowiciela i Marianów. W dwóch listach Autor wypowiada ból z powodu świętokradztwa, doko- nanego na Jasnej Górze. W celu zreformowania Klasztoru Jasnogórskiego bi- skup Stanisław Zdzitowiecki chciał tam osadzić Marianów. W liście z 1923 r. bp Matulewicz prosi prałata Fajęckiego o przyznanie trzech dzwonów dla ka- tedry wileńskiej. Ostatni list w sprawie konkordatu nie wiadomo do kogo był skierowany. Dajemy go pod nazwiskiem ks. Fajęckiego, ale równie dobrze mógł być napisany do innych prałatówwarszawskich: Euzebiusza Brzeziewi- cza czy Antoniego Cieplińskiego.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==