Listy polskie 2018
Uznając najzupełniej potrzebę jak najszybszego załatwienia reformy rolnej, tudzież zdając całkowicie sprawę z konieczności państwowych, uważam jednak, że powyższy projekt godzi wprost w zasadnicze prawa Kościoła Katolickiego w Państwie, staje w sprzeczności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, uznającą wolność i prawa Kościoła do posia- dania własności (Art. 113, 114, 123), reformy zaś rolnej, wobec szczupło- ści dóbr kościelnych, wcale nie posuwa naprzód. Co więcej, projekt po- wyższy czyni niemożliwym wykonanie w całej pełni wysokiego zadania, poruczonego Kościołowi przez Chrystusa Pana, na ludność katolicką na- kłada nowe obciążenia, związane z utrzymaniem świątyń, duchowieństwa i obsługi kościelnej, stwarzając pretekst do ciągłych nieporozumień po- między ludem a duchowieństwem, skarb państwowy zaś naraża na nowe wydatki, dla których trzeba wyszukiwać dopiero pokrycia. Nie od rzeczy też będzie pamiętać i o tym, w jakim celu i w jaki sposób powstały funda- cje kościelne. Uważano zawsze i dotąd się uważa za najpewniejszą rentę gruntową. Wojna potwierdziła to niezbicie. Stąd pobożni przodkowie nasi dążyli zawsze, a obecnie sam lud dąży, przez fundacje i zapisy do stwo- rzenia trwałych podstaw do istnienia i działalności Instytucyi kościel- nych, a robiąc te zapisy i fundacje na cele kościelne, obciążali je obowiąz- kami duchownymi i religijno-kulturalnej natury. Nie możemy przeto my, ich potomkowie, z lekkim sercem przyczyniać się do odebrania tych fun- dacyj Kościołowi, który i teraz, gdy Ojczyzna odzyskała wolność, ma do spełnienia jeszcze większe zadania, oraz lekkomyślnie zmieniać ich wolę. Ekwiwalent, wskazywany przez projektowaną ustawę mógłby być uisz- czany tylko w formie poborów, wyznaczanych dla duchowieństwa, czym by się sprowadziło je do roli funkcjonariuszy państwowych, co jest z natu- rą jego, jako pasterzy dusz, niezgodne. Najbliższym następstwem zaboru dóbr kościelnych byłoby zmniejszenie o połowę parafii w diecezji naszej i podcięcie rozpoczętych, a niezbędnych prac w kierunku odbudowy ży- cia religijnego i akcji katolickiej, gnębionej przez długie lata niewoli. Z obowiązku przeto pasterskiego, który nakazuje mi bronić praw i swobody Kościoła, oraz dbać o jak najbardziej owocną jego działalność w kraju, czuję się zmuszonym zająć odmienne, niż projektowana usta- wa, stanowisko i ostrzec podległe mi Duchowieństwo diecezji wileńskiej, przed grożącymi Kościołowi zgubnymi następstwami zaboru dóbr jego. 175 Do duchowieństwa i wiernych diecezji wileńskiej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==