Listy polskie 2018

mi o język w szkole i kościele. Może J. E. arcybp łatwo być wciągnięty w niemiłe afery.Ale może też zrobić wiele dobrego. Pewno już gazety opi- sały – umarł tu J. E. patriarcha Zaleski. Ja jeszcze się nie urządziłem. Tu zaczyna się normalne życie dopiero od 4 listopada. Jeszcze nie mogłem zobaczyć się z J. Em. Kard. Pompilj, wikarymmiasta, bo jeszcze nie wrócił na stałe. Myślę wynająć jakie dziesięć pokoi: dla siebie i dla kilku studentów naszego Zgromadzenia. Będę miał kłopotu, póki się urządzę. Będę mógł to zrobić, gdy się skończy rok jubileuszowy. Jak tam mój ks. Jan Kriszczukaitys się miewa? Czy mu się uda za- brać rzeczy? Odwiedził mnie tu ks. prał. Wołodźko. Przesyłam wszystkim jak najserdeczniejsze pozdrowienia. Ja pamię- tam oWas przed Bogiem. Drogiego Księdza Lucjana całuję serdecznie. Wdzięczny za wszystko i całym sercem oddany † Jerzy, bp 78 Oryg.: AMPP. Roma, 12 listopada 1925 Drogi Księże Lucjanie. Bardzo w porę przyszedł list Drogiego Ks. Lucjana pisany 3 listopa- da. Wyjaśnił mi on nieco sprawę ks. Jamontta. Po otrzymaniu listu i do- kumentów od J. E. ks. bpa Michalkiewicza w sprawie ks. Jamontta moc- no byłem zdziwiony, iż tak postawiono sprawę i nie rozumiałem co to ma znaczyć. Jednocześnie z tym listem wysyłam poleconym odpowiedź J. E. bpowi Michalkiewiczowi 1 i zwracam jednocześnie nadesłane dokumenty, jako zbędne. Zdaje się, iż moja odpowiedź powinna uspokoić J. E. bi- skupa. Jak Drogi Ks. Kanclerz dobrze wie, miałem prawo dispensare in 1 Zobacz list abp. Matulewicza do bp. K. Michalkiewicza z 12 XI 1925. Do ks. Lucjana Chaleckiego 114

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==