Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

Zupełnie inny charakter miały rozmowy z abp. Józefem Teodorowiczem i prałatem Adamem Sapieha˛, który juz˙ sie˛ szykował na stolice˛ krakowska˛. Po kilku spotkaniach prałat zaproponował mu, aby pełnił funkcje˛ informatora Kurii Rzymskiej o sytuacji Kos´cioła pod władza˛ carska˛, a nawet w Galicji i Poznan´skiem. Byłby pracownikiem Kongregacji Kosystorialnej. Odczuwano bowiem wielka˛ potrzebe˛ wiarygodnego informatora, gdyz˙ o sprawach Kos´cioła w naszych stronach, z wielka˛ strata˛ dla z˙ycia kos´cielnego powiadamiali Kurie˛ Rzymska˛ tacy ludzie jak prałat Umberto Benigni, maja˛cy swoich agentów w Cze˛- stochowie. Wobec obowia˛zków ks. Matulewicza we Fryburgu, zaproponowano mu przeniesienie nowicjatu do Rzymu. Po namys´le, ostatecznie nie zgodził sie˛. Z tej okazji zapisał w dzienniku: „Od pewnego czasu postawiłem sobie zasade˛, aby zawsze w tego rodzaju wypadkach skłaniac´ sie˛ w strone˛ Chrystusa z˙yja˛cego we wzgardzie, w ubóstwie, w trudach i pracy”36. Na stanowisko w Kongregacji Konsystorialnej zaproponował swojego kolege˛ ks. Henryka Przez´dzieckiego z Warszawy. Z upowaz˙nienia Sapiehy napisał do niego obszerny list, zapraszaja˛c go na spotkanie do Rzymu37. Była to kolejna próba i egzamin, czym dla niego było Zgromadzenie Ksie˛z˙y Marianów. Przewiduja˛c, co go osobis´cie i Zgromadzenie spotka w najbliz˙szym czasie, 24 listopada poszedł do Bazyliki s´w. Piotra i złoz˙ył zobowia˛zanie wobec Boga: „Tam, przy grobie s´w. Apostoła, złoz˙yłem przysie˛ge˛, z˙e ze wszystkich sił be˛de˛ sie˛ starał, o ile to be˛dzie w mojej moz˙liwos´ci, z˙ebym ani ja, ani samo Zgromadzenie nie słuz˙yło z˙adnym celom pobocznym: politycznym, narodowos´ciowym czy innym, lecz jedynie Bogu, Kos´ciołowi i zbawieniu dusz, wykorzystuja˛c wszystkie moz˙liwos´ci zarówno naturalne, jak i nadprzyrodzone, jako s´rodki do osia˛gnie˛cia celu, mianowicie przysporzenia chwały Boz˙ej”38. Ta przysie˛ga wkrótce nabierze praktycznego znaczenia. 103 36 Tamz˙e, s. 146-149. 37 J. Matulewicz, Listy polskie..., dz. cyt., s. 345-347, 2 XII 1911. 38 Dd, s. 143.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==