Antologia_Tom_2.rtf
Inspectio cordis , f. 167r-167v. Ucz si od Jezusa i Jego Matki Rozwa przyk ady wszystkich pokornych wi tych, a zw aszcza najpokorniejszej Dziewicy Maryi i S owa z Niej zrodzonego. Powinny ci one do tej cnoty zach ci , lub zawstydzi , je li dotychczas ni gardzi e . Najpierw wi c w wyniku g bokiej kontemplacji poznaj, e Syn Bo y, aby ci zarówno s owem, jak i przyk adem nauczy pokory, zst pi z ona Przedwiecznego Ojca i wspania ego królewskiego pa acu i zamieszka w onie pewnej miertelnej Dzieweczki (które Synowi Bo emu wydawa o si niebem), i w Maryi Dziewicy zacz naucza owej wy szej m dro ci, polegaj cej na uni eniu ducha i wzgardzeniu pró n doktryn m drców tego wiata. Najkrótszym streszczeniem ca ej Jego nauki jest zdanie: “Uczcie si ode mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11,29). Jego za narodziny w stajni, ucieczka do Egiptu, kuszenie na pustyni, prze ladowanie przez ydów, obmycie nóg w Wieczerniku, smutek w Ogrodzie Oliwnym, zwi zanie p tami, policzkowanie, wi zienie, biczowanie, wyszydzenie przed Herodem, ukoronowanie przed Pi atem, poha biaj ce d wiganie krzy a, znies awiaj ca i sromotna mier oraz bardzo liczne inne epizody, czy to wszystko nie by o rzucaj c si w oczy i przejrzyst , bo praktyczn lekcj najwy szego stopnia pokory? Najskromniejsza za i najpokorniejsza Jego Matka uznaje si za niegodn niebia skiego macierzy stwa i daje temu wyraz. Us uguje nawiedzonej przez siebie El biecie. Jakby nieczysta, poddaje si oczyszczeniu, a nawet o nie prosi. Towarzyszy najdro szemu Synowi id cemu na mier . Jako cierpliwa znosi niemal miertelne bole ci, lecz jako pokorna s ucha z orzecze i nies ychanych obelg. Pozostaj c zawsze Dziewic , cieszy si z powierzenia sie- bie uczniowi i z nazwania niewiast (chocia to nic nie ujmuje Jej nieska onemu Dziewictwu). To wszystko uwydatnia Jej bardzo wielk i wprost Bosk pokor , bez której nawet Jej dziewictwo nie mog oby si podoba Bogu, jak o miela si zapewnia nas o tym miodop ynny Bernard 21 . Któ za wyrazi s owami lub obejmie my l pokor niezliczonego wprost zast pu wi tych? Wielu z nich porzuci o ber a królewskie, bardzo szlachetne god a, przyjació i krewnych, bardzo s awnych z bogactw i z imienia, i na koniec, po wzgardzeniu wiatem, wesz o na tward i haniebn (jak uwa aj synowie tego wiata) drog pokory, by na ladowa w tym jej Nauczyciela, i w tej szkole pokory wiczy o si a do ostatniej chwili doczesnego ycia. Czy rozwa aj c to, b dziesz mia odwag wynosi si ? Czy b dziesz si nadyma pró nym powiewem wynios ych my li? Czy mia by zaniedba na ladowanie takich bohaterów i mi o ników pokory? Ty, w a nie, który te przecie p oniesz pragnieniem osi gni cia i posiadania takiej jak oni chwa y niebieskiej? Inspectio cordis , f. 167v-168r. Ucz si od ma ego Dzieci tka “Przynie li Jezusa do Jerozolimy” (por. k 2,22). Dlaczego nios tego, który unosi si na skrzyd ach wiatru? Dlaczego nios do Jerozolimy tego, który jest Wszechobecny? Dlaczego Prawodawca poddaje si 21 Por. Bernardus, De Laudibus Virginis Matris (Super “Missus est” Homiliae) hom I, § 5, PL 183, col. 59 (n. 735).
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==