Ad Honorem POLISH

32 podziwu swej dyspozycyjności, za zgodą najwyższego Namiestnika Chry- stusowego Klemensa X i Przełożonego Generalnego, zamienił pierwsze swe powołanie i w środę w oktawie Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 10 grudnia roku Pańskiego 1670, został uwolniony przez ojca Michała od Nawiedzenia ze ślubów prostych i przysięgi wytrwania. W tymże momencie na nowo ofiarował się w swoim Instytucie Bogu i Mat- ce Jego, otrzymawszy od wspomnianego ojca błogosławieństwo: „Niech Bóg umocni to, co w tobie zdziałał”. Odchodzącemu od Pijarów liczni Naj- jaśniejsi Prałaci [...] różne ofiarowują godności, beneficja, urzędy i hono- ry. On jednak dla większego okazania posłuszeństwa swemu Panu, czując się pobudzony Jego natchnieniem, zajął się położeniem fundamentów pod swój Instytut. Nie do wiary wprost, jakie w tej sprawie przezwyciężył trud- ności, pouczany w tym czasie przez Boga cudownymi znakami. Za sprawą więc Bożą i Nuncjusza Apostolskiego, jak też biskupa poznańskiego, jego wielkiego dobrodzieja, ubrał się w biały habit w oktawie Narodzenia Naj- świętszej Maryi Panny i udał się do Pustelni Korabiewskiej. Zastał go w niej biskup spigaceński, oficjał warszawski wizytujący kościoły parafialne, ra- zem z bratem Janem od Niepokalanego Poczęcia, inaczej Krajewskim, kle- rykiem niższych święceń Szymonem też Wierzbickim, tercjarzem francisz- kańskim i innymi świeckimi. Udzieliwszy im błogosławieństwa aprobował nowy Instytut. Instytut przez biskupa poznańskiego Stefana Wierzbow- skiego znowu kanonicznie erygowany, przez łaskawego Króla Polski Jana Trzeciego i całą Rzeczpospolitą pod opiekę został przyjęty. Wreszcie osła- biony wiekiem, pragnąc – nim odejdzie spośród żywych – widzieć z bło- gosławieństwem Bożym ustabilizowanych swoich synów i swój Instytut zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, posłał do Rzymu ojca Joachima od św. Anny, wybranego przez Kapitułę na Prokuratora z pełnomocnictwem działania na wszelki najlepszy sposób w sprawie zatwierdzenia czy też po- twierdzenia swego Zgromadzenia u Stolicy Apostolskiej. Ojciec Joachim wrócił do Polski z upragnioną łaską Świętej Stolicy Apostolskiej do swego Przełożonego Stanisława od Jezusa Maryi w Górze, zastając go chorego. Dokonane zadanie oddał mu w ręce. Pełen niezmiernej radości na taką wieść, po wyśpiewaniu hymnu Te Deum laudamus Ojciec wkrótce udał się do Świętej Nuncjatury. Profesję uroczystą ślubów złożył na ręce Dostojne- go Nuncjusza Franciszka Pignatellego.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==