Ephemerides_Marianorum_2017
Bóg dokonuje swoich dzieł w odpowiednim czasie. Nadszedł czas świętego Ojca Stanisława. Jesteśmy wdzięczni Panu historii, że zechciał nam udzielić tej łaski oczekiwanej tak długo. Przyjmujemy ją jako dar miłosierdzia Bożego – zachowany opatrznościowo na nasze czasy i szcze- gólnie nam potrzebny w świętowaniu Nadzwyczajnego Jubileuszu Mi- łosierdzia. Za ten dar dziękujemy razem z Maryją, Matką Miłosierdzia, której zawsze synowskim uczuciem oddany był nasz święty Ojciec i ku czci Jej Niepokalanego Poczęcia założył nasze Zgromadzenie. Odkrywanie Ojca Założyciela Jakkolwiek zrozumiałe jest, że kanonizacja założyciela jakiegokol- wiek instytutu zakonnego jest wyniesieniem do chwały ołtarzy tyl- ko jego, a nie wspólnoty, którą założył, to jednak ten fakt wyraźnie i nieuchronnie rzutuje na instytut. Jest to bowiem aprobata świętości, którą swoim życiem ukazał założyciel i jaką zostawił swoim ducho- wym synom i uczniom. Świętość ta ma zarazem pewną doktrynę – nawet jeśli nie jest ona opisana teologicznie i choć zawsze ma obli- cze chrześcijańskie i katolickie we wszystkich wymiarach, to jednak ma własny kształt, oryginalną barwę. W tradycji historii duchowości określa się ją mianem szkoły duchowości. Bez wątpienia pieczęcią tej szkoły jest kanonizacja jej twórcy. Z Bożej łaski doczekaliśmy chwili, kiedy następca świętego Piotra urzędowo, z zaangażowaniem Magiste- rium Kościoła orzekł, iż nasz Ojciec Założyciel jest świętym, a przy- kład jego życia jest wzorem nie tylko dla nas, ale dla całego Kościo- ła; że jest on obecny z nami w tajemnicy świętych obcowania, a wie- lu wiernych doświadcza jego mocnego wstawiennictwa. Dzięki takiej jego dzisiaj obecności oraz wskutek naszego osobistego zaangażowania w lekturę jego pism i poznawania jego dziedzictwa na nowo zajaśniało ojcostwo świętego Stanisława od Jezusa i Maryi Papczyńskiego w zało- żonym przez niego Zgromadzeniu. Ma to szczególne znaczenie w per- spektywie przemian, jakie z powodu uwarunkowań historycznych stały się udziałem naszego Zgromadzenia, zwłaszcza odrodzenia dokonanego ponad 100 lat temu przez bł. Jerzego Matulaitisa-Matulewicza. Zgro- madzeniu skazanemu na śmierć, w którym przy życiu pozostał ostatni zakonnik, o. Wincenty Sękowski, przygotowujący „trumnę dla siebie i dla Zgromadzenia” ( z listu W. Sękowskiego do J. Matulewicza ) zosta- ła udzielona łaska nadzwyczajna: kanonizacja Założyciela jest w pew- Andrzej Pakuła MIC 606
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==