Ephemerides_Marianorum_2017
lanym łonie swej Matki. Ojciec Stanisław, będąc w sposób szczególny wrażliwy na Tajemnicę uchronienia Matki Bożej przed skutkami grze- chu pierworodnego, dziedziczonego przez potomków Adama i Ewy, sła- wił Boga za Jego miłość wobec świata i człowieka i jednocześnie zwra- cał uwagę na godność człowieka, z losem którego Syn Boży i Syn Ma- ryi utożsamił się do końca i za którego oddał życie. Dla uczniów Jezusa Chrystusa Jego Matka jest także ich Matką. Jest Matką Kościoła, a tę misję przyjęła od Syna pod krzyżem. Kanonizacja Ojca Stanisława, będąca pieczęcią autentyczności jego wiary, nadziei i miłości, jego sposobu przeżywania Ewangelii i głoszenia jej w świe- cie, podkreśla również autentyczność jego maryjnej pobożności, a nas zachęca do przyjęcia podobnej postawy. Taką drogą szedł św. Jan Pa- weł II, który Maryi mówił: Totus Tuus – jestem cały Twój. Taką dro- gą kroczył Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, któ- rego bazylika Santa Maria in Trastevere przez wiele lat była tytular- nym kościołem. 4. Troska Ojca Stanisława o los człowieka wyraziła się w tym, że w misję założonego przez siebie Zgromadzenia wpisał modlitwy i ofiary za zmarłych, za dusze w czyśćcu cierpiące. Ta jego troska stawia w cen- trum naszej uwagi sprawę człowieka, stworzonego na obraz i podobień- stwo Boże, a więc stworzonego do życia na wieki w Bogu, w Jego kró- lestwie. Charakterystycznym znakiem naszych czasów jest to, że wielu ludzi zapomina o tym najwznioślejszym i ostatecznym powołaniu czło- wieka, żyjąc tak, jak gdyby Boga nie było. W ten sposób sami zacie- śniają horyzont swej nadziei, przypisując się niejako do ziemi, a prze- cież jesteśmy na niej tylko pielgrzymami w drodze do wieczności. Zie- mia jest nam zadana. Na niej się rodzimy. Na niej pracujemy i czyni- my ją sobie poddaną, na niej czynimy dobro i ogarniamy naszych bliź- nich miłością. Ale to wszystko jest tylko wstępem do czekającej na nas rzeczywistości, którą nazywamy niebem. Święty Jakub przypomniał nam dzisiaj, jak kruchy jest los czło- wieka. Pisał Apostoł, byśmy nie planowali sobie precyzyjnie bliższej i dalszej przyszłości, bo przecież nie wszystko zależy od nas i nie wie- my, co nas spotka jutro. „Bo czymże jest nasze życie? Parą jesteśmy, co się ukazuje na krótko, a potem znika”. Dlatego „powinniśmy mó- wić: «Jeżeli Pan zechce, a będziemy żyli, zrobimy to lub owo»” (por. Jk 4, 14-15). 589 Homilia ks. kard. Stanisława Dziwisza wygłoszona podczas Mszy św. dziękczynnej za kanonizację św. o. Stanisława Papczyńskiego...
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==