W charyzmatycznej misji

55 16], życie moje stało się inne. Zauważyłem, że robię to, do czego kiedyś nie mogłem siebie zmusić. Bł. Jerzy Matulewicz, fragment listu do ks. Antoniego Civinskasa, Stankt Petersburg, 21 października/3 listopada 1909 r. Tadeusz Górski MIC, Błogosławiony Jerzy Matulewicz, Wydawnictwo Księży Marianów MIC, Warszawa 2005, s. 97 Wierzę, Bracie, że jak się zbierzemy razem i będziemy szczerze kochać Pana Boga, szukając Go wszędzie i starając się we wszystkim Mu służyć, to wszyscy razem potrafimy o wiele więcej zrobić dobrego dla Kościoła i znajdziemy oparcie wzajemne dla siebie. Każdy z nas będzie mógł szukać u drugiego zachęty do doskonałości i do pracy. ROZWAŻANIE Bywa, że w naszych wspólnotach pojawia się tendencja ukrycia Odnowiciela Zgromadzenia, bł. Ojca Jerzego Matulewicza, aby tym mocniej podkreślić osobę św. Ojca Założyciela Stanisława Papczyńskiego i charyzmat, jaki przekazał swoim duchowym synom, czyli cześć dla Misterium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, z którego wypływa tożsamość i misja zakonu (K2). Pragnę jednak przestrzec przed uleganiem tego rodzaju myśleniu. Gdyby bowiem Boża Opatrzność nie wzbudziła w sercu bł. Jerzego pragnienia odnowy życia kapłańskiego na ziemiach litewskich, co było inspirowane doświadczeniem duchowej formacji otrzymanej od najmłodszych lat w rodzimym Mariampolu, gdzie posługiwali księża marianie, pewnie nie skierowałby on swoich pierwszych kroków ku ojcu Wincentemu Sękowskiemu, ostatniemu marianinowi w niegdyś prężnym klasztorze mariampolskim. To właśnie tam bł. Ojciec Odnowiciel zwierzył się generałowi marianów ze swoich pragnień i zamiarów, tym samym rozpoczynając drogę ku życiu konsekrowanemu. Bez spotkania tych dwóch mężczyzn nie byłoby naszego Zgromadzenia w obecnej formie; nie byłoby przede wszystkim twórczego zmagania o wierne odczytanie charyzmatycznego rysu naszej wspólnoty i misji – nie byłoby tego, bo nie byłoby nas. Nie należy zatem odżegnywać się od spuścizny tzw. czarnych marianów, którą kojarzymy z procesem odnowy zainicjowanym przez Ojca Matulewicza. Pamiętajmy, że pro Christo et Ecclesia to zawołanie matulewiczowego okresu naszych dziejów, choć jego pierwociny bez trudu można odszukać w Oblatio Ojca Założyciela: „Wyznaję, że wierzę we wszystko, w co wierzy święty Kościół Rzym-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==