Pisma-zebrane-Papczynski.indb

1301 załoenie domu skupienia wobec mnie i biskupa, ganił wszędzie moje działania i w końcu przez swoich powierników oskarżył mnie przed tym samym wi- zytatorem o zbytnią surowość i włóczęgostwo, podczas gdy ja, nie bez należnego upoważnienia, musiałem wyjść [z pustelni] i udać się do Krakowa i gdzie indziej 271 . Opierał się bowiem na patronacie ludzi niegodziwych i swego bliskiego krewnego, skąd- inąd poważnego męża, kanonika gnieźnieńskiego 272 . 22. Ja zaś, ufny w pomoc Boską, pozwałem tego człowieka przewrotnego i obłudnego do stawienia się przed sądem wizyta- tora 273 i skłoniłem, aby złożył przysięgę prowadzenia życia wedle nadanych praw. I już szedł, mając zamiar uczcić krzyż i złożyć przysięgę w obecności wizytatora. Ja jednak, przewidując nie- stałość tego człowieka, zawołałem, aby on, który wkrótce ma się dopuścić krzywoprzysięstwa, tego nie czynił, ale aby raczej wy- próbował [swą] stanowczość przez trzy tygodnie i wtedy w koń- cu przysiągł. 23. O dobry Boże! Wstyd opowiedzieć, jak on w tym czasie przestrzegał Reguły . Bez wątpienia ja sam jestem ułomny i za- pisując to, wzdycham. Nie wiem, czy jestem godzien łaski czy nienawiści, jednak lękam się [coś mu] przypisywać, jeśli otwarcie bym miał bronić lub usprawiedliwić to, co otwarcie źle się czyni. Niech Pan nas oświeci, przebaczy nam, pokieruje nami w dal- szym ciągu na drodze swych nakazów. 24. Bez wątpienia przybycie wizytatora przypadło mi do ser- ca, a prawa przezeń nadane (chociaż miałem już Regułę życia dla mnie przepisaną, zatwierdzoną przez ojców duchownych 274 ) przyjąłem z zadowoleniem i zamierzam ich przestrzegać. Cho- 271 O. Papczyński udał się do Krakowa prawdopodobnie latem 1674 roku, aby oddać do druku swoją książkę Templum Dei mysticum ( Mistyczna świątynia Boga ), która wyszła tam drukiem w 1775 roku. Pod określeniem „gdzie indziej” należy chyba rozumieć Podegrodzie (udał się tam jako wykonawca testamentu Jana Papczyńskiego). Por. Positio , s. 367, przyp. 51; s. 558-562. 272 Ów „kanonik gnieźnieński” (od roku 1666) tak samo się nazywał: Stanisław Krajewski. Por. Positio , s. 367, przyp. 52. 273 Pozwanie to miało miejsce prawdopodobnie podczas wizyty kanonicznej bp. Święcickiego w 1674 roku. 274 Nie wiadomo, kto to byli ci „ojcowie duchowni”, którzy zaaprobowali Re- gułę życia w jej pierwotnej wersji z roku 1672. Wersja ta pozostaje nieznana,

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==