343 aneksy Jan Czerski, który zdarzało się, płakał w czasie nabożeństw w irkuckim kościele. Taki przekaz zostawił marianom Mrówczyński. Jego przypuszczenie o udziale w tym zdarzeniu Krzysztofa Szwermickiego jest nader słuszne. Omawiana Góra Botogolska i kopalnia znajdowały się na terenie parafii irkuckiej. Bez zgody i jurysdykcji ks. Szwermickiego oraz bez pozwolenia władz cywilnych nikt nie miał prawa stawiać tam żadnych obiektów religijnych. Do figury było dołączone papieskie błogosławieństwo i odpusty. Szwermicki znany był w kręgach Stolicy Apostolskiej, więc jemu z pewnością łatwiej było otrzymać ten przywilej. Wprawdzie został on wydany kilka miesięcy po śmierci Szwermickiego, ale wiadomo, że formalności z jego uzyskaniem w przypadku Syberii trwały nawet kilka lat. Taka prośba musiała przebrnąć przez szereg instancji: urząd gubernatora w Irkucku, kurię arcybiskupią w Mohylewie, ministerstwo w Petersburgu i wreszcie w końcowym etapie przejść przez Stolicę Apostolską. Szwermicki był marianinem, dla którego cześć do Matki Bożej była pierwszorzędnym charyzmatem. W ten sposób zapewne chciał zesłańcom przynieść otuchę i rozbudzić ich nadzieję, aby królowała im właśnie Matka Boska Dobrej Nadziei.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==