Marianin Krzysztof Szwermicki

335 przyszedłem, aby służyć. proboszcz irkucki (1856–1894) BENEDYKT Dybowski, Z Syberii i Kamczatki. Ks. Krzysztof Szwermycki „Tydzień”: dodatek literacki „Kuriera Lwowskiego”, R. 8 (1900), nr 12, s. 91–92. Benedykt Dybowski (1833–1930), uczony, badacz Syberii, był zaprzyjaźniony z ojcem Szwermickim i wielokrotnie go odwiedzał, przebywając w Irkucku. Poznał jego szlachetne i świątobliwe życie, ewangeliczną gorliwość apostolską. Jak wyznał: „był wzorowym kapłanem i najzacniejszym człowiekiem [...] a ręce miał pełne dobrych uczynków”. Dybowski pragnął postawić ten wzór chrześcijanina i kapłana na duchowym piedestale jako przykład dla księży, a także dla wiernych świeckich. Dlatego cztery lata po jego śmierci opracował dwa artykuły biograficzne jemu poświęcone, z których jeden tu przytaczamy. Świadectwo jego jest bardzo piękne i wzniosłe. Silnie przemawia do czytelnika, tym bardziej że jego autorem był człowiek religijnie dosyć indyferentny, ale mimo to potrafił zachwycić się Szwermickim jako kapłanem, który dążył, by: „Ulżyć cierpieniom, mieć serce dla wszystkich nieszczęśliwych, zaszczepiać w umysły ludzkie potrzebę miłości bliźniego, uszanować wszędzie człowieka w człowieku, bez względu na jego wyznanie”. Artykuł Dybowskiego wskazuje, jak człowiek nawet odległy od Kościoła, potrafił docenić „Bożego bojownika”, jakim był ks. Szwermicki, zachwycić się nim i jego sylwetkę ukazać innym. Dybowski w swoim artykule używał formę nazwiska „Szwermycki”, co pozostawiliśmy bez zmiany.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==