Listy polskie 2018
Może z czasemDruja dostarczy personelu. Nic nie mam przeciw temu, by księża: Romejko i Akrejć zamienili się, niech z tym zwrócą się do mnie oficjalnie. Dobrze robi ksiądz Radziwoń, że pozostaje w Głębokiem. Re- kolekcje może odbyć Drogi Ksiądz Dziekan w dogodnym dla siebie cza sie. Gorąco proszę o to Boga i mam nadzieję, że w Drui z czasem liczba pracowników poważnie wzrośnie. Trzeba mieć cierpliwość i wytrwałość. Kandydaci i to poważni zaczynają już się zgłaszać. Dopiero co wróciłem z wizytacji Oszmiańskiego dekanatu. Paru obywateli powzięło patriotyczną myśl bojkotowania biskupa „Litwina”. Radzono o tym na sejmiku w Oszmianie. Ale życie, lud, duchowieństwo i rozumni obywatele ziemianie przeszli nad tym do porządku dziennego. Wszędzie przyjmowano mnie bardzo uroczyście, wizytację odbyłem, o ile mi się zdaje, z takim pożytkiem, jak nigdy dotychczas. Ja się trzymam tej zasady: nie zwracać na nic uwagi, robić swoje, to, co nakazuje duch Ewan- gelii i obowiązek. Trzymajmy się tej zasady i w stosunku do swoich władz i Panów. Polecając sięmodlitwom, przesyłamz serca pasterskie błogosławieństwo. † Jerzy, bp 538 Oryg.: AMPP. Warszawa, Piękna 24, 1 sierpnia 1925 † Czcigodny i Drogi Księże Dziekanie. Wsprawie wizytacji list w tej chwili otrzymałem. O niej ja już nic decy- dować nie mogę, gdyż wkrótce przestaję być BiskupemWileńskim i wyjeż dżamdoRzymu. Miło mi jest przy tej sposobności podziękować Drogiemu Księdzu za wszystko, co w swej dobroci i gorliwości zrobił dla Zgromadzenia Maria- nów i dla mnie, jako Biskupa. Do ks. Antoniego Zienkiewicza 650
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==