Listy polskie 2018
wieniem, treść którego przy niniejszym załączam. Ks. Prałat zapytał mego wikarego, czy to jest dziekan? Odpowiedź: „tak jest”. Tedy podniesionym głosem zaczął mówić, dlaczego chorągwie nie są odsłonięte, czy tak spo- tykacie gubernatorów? Dwie chorągwie miejscowych Polek były prawdziwie zakryte, a to dla- tego, że przed kilku laty one prosiły, aby ich chorągwi nie ruszano, ponieważ obcinano wstęgi, stąd częste bywały w kościele na tym tle nieporozumienia, o czym nawet pisano w gazetach. Nigdy wmoim życiu nie spotykałem gu- bernatorów, chociaż jestem już w podeszłymwieku. Ołtarz i prezbiteriumbyły ozdobione kwiatami. Chodnik z czerwonego sukna był zasłany od drzwi głównych do prezbiterium. Miejsce dla J.E. Pana Prezydenta było również urządzone stosownie do ceremoniału biskupiego. Msza św. była odprawiona ze ścisłym zachowaniem rubryk. Po skończonej Mszy św. włożyłem kapę i odśpiewałem Te Deum, a następnie Salvum fac Principem nostrum Stanislaum i orację jak w pontyfikale, co mogą stwier- dzić kapłani obecni aż do końca nabożeństwa: ks. Sadunas, ks. Brejwo, ks. Niewiero, ks. Romel i kleryk Markun, który asystował przy Mszy św. Po nabożeństwie odprawiłem Pana Prezydenta do drzwi wielkich, gdzie po podziękowaniu i otrzymaniu zaproszenia na śniadanie, powróciłem do za- krystii. Spóźniłem się na śniadanie na pięć minut: Pan przezydent przybył o dziesięć minut wcześniej, jak było w rozkładzie. Chciałem cofnąć się, lecz gospodarz przyjęcia p. Bartkiewicz wstrzymał mnie. Że Pan Prezydent po- dał mi rękę, widziała to władza miejscowa, asystująca Panu Prezydentowi. Nigdy nie byłem szowinistą, o czym może poświadczyć J.E. biskup Michalkiewicz, który zna moje zachowanie się w ciężkich czasach prze- śladowania szkoły polskiej za caratu, kiedy trzykrotnie byłemkarany przez rząd za to, że zawsze byłem na stanowisku księdza katolickiego i za to by- łem skazany na wygnanie – za polskość. Dziś, gdy jestem już na schyłku lat, mnie oskarżają o szowinizm. Mogę przysłaćWaszej Ekscelencji urzę- dowe dowody, że byłem prześladowany przez rząd caratu i karany tylko za polskość, więc mowy być nie może o nielojalności i szowiniźmie. Wybaczy Wasza Ekscelencja długi mój list, ale ból moralny zadany staremu kapłanowi tego przyczyną. ks. Pietranis, dziekan święciański, kanonik honorowy 609 Do prezydenta Stanisława Wojciechowskiego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==