Listy polskie 2018

Bardzo dziękuję Drogiemu Ojcu za pracę nad podtrzymaniem ducha zakonnego w braciach. Mnie się zdaje, że głównym źródłem niepokojów w braciach i kapłanach jest to, iż często nie zdają sobie sprawy z tego, że przychodząc do zakonu, człowiek przynosi swoje ułomności i przywary, które muszą znosić inni, a nawzajem on musi też wyrozumieć innych. Nie tyle tedy zakon trzeba oskarżać i na warunki zwalać winę, a wcho- dzić w siebie i pracować nad sobą. Jeżeli każdy nie może się stać tym, czym by pragnął być, to nie wymagajmy, żeby inni stali się takimi, jakimi ich wi- dzieć pragniemy. Niech tedy Drogi Ojciec zachęca każdego do większej pracy nad sobą. Ponieważ praca zewnętrzna, jak sam Drogi Ojciec zaznacza, daje piękne rezultaty, gdy tedy każdy dołoży do tego jeszcze pracę wewnętrzną nad sobą, to życie uWas się zharmonizuje. Naturalnie, że własne uświęcenie powinno być punktem wyjścia dla wszystkich, ale też i wzewnętrznych dziełach trzeba dążyć do doskonałości. O ile widzę ze sprawozdań, tak bardzo źle nie jest u Was. Trzeba, żeby każdy więcej dziękował Bogu za to, co on [sam] dobrego daje Zgro- madzeniu i za to, co każdy od Zgromadzenia i przez Zgromadzenie otrzy- muje, a Pan Bóg, widząc wdzięczność naszą, jeszcze hojniejszy będzie. Więc proszę braci utwierdzać w powołaniu i uspokajać. Niech zrozumie- ją, że Zakon jest szpitalem na duchowe niemoce, a nie rajem, i miejscem walki, pokuty i pracy. Z całego serca przesyłam pozdrowienie i błogosławieństwo † Jerzy, bp 459 Oryg.: AMPP. Wilno, 15 lipca 1922 † Drogi Ojcze. Przesyłam list Pani Z. Ośniałowskiej. Prosi o przyjęcie na Bielany chłopca. Proszę dla niej zrobić co tylko wWaszej mocy. Ona tyle dobre- Do ks. Stefana Warszawskiego MIC 560

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==