Listy polskie 2018
ojca Mariana 1 do pomocy. Zobaczy na miejscu, jak tu jest. Z Mariampo- lem prawie żadnej łączności nie miałem. Dopiero teraz łatwiejsze nieco skomunikowanie się. Przestrzegałem ich, by do polityki nie mieszali się. Tu nas ciągle męczy niepewność i tymczasowość. Całe życie w za- stoju. Ciągłe podejrzewanie się, kłótnie, swary. Atmosfera ciężka. Jeżeli nie co gorszego, to dobry to kawałek czyśćca. Cieszę się, że Wam idzie robota. WRaśnie zamiast myśleć o przytuł- ku czy ochronie, czy nie dałoby się pomyśleć o juwenacie dla kandydatów z powołaniem do nas, znaczy pierwsze 4 klasy. Juwenat koniecznie trzeba gdziekolwiek urządzić, bez tego nie będziemy mieli powołań i nie rozwi- niemy się. Zachęcałem do tego Mariampolskich. Otrzymałem z Ameryki nieco Mszy po dolarze. Na razie 30 Mszy dantium Wam przesyłam. Rozejrzę się, o ile będę mógł więcej, przyślę. Pieniądze wkrótce wyślę. Proszę wybaczyć, że tak długo nie pisałem. Ale tu rozmaicie bywało i bywa. Czuję, że nerwy osłabły, ale teraz lepiej. Jak umiem, błagam Boga o pokój, zgodę i jedność, bo w takiej atmosfe- rze ciężko żyć. I wy módlcie się. Bardzo serdecznie Wszystkich pozdra- wiam i wszystkim błogosławię. 6 czerwca wyjeżdżam na wizytację, do 28 czerwca, do dekanatu Wiszniewskiego (Iwje, Sobotniki, Łazduny, Kon- waliszki etc). Polecam się modłom † Jerzy, bp wileński 30 Oryg.: AMPP. Wilno, 15 lipca 1921 † Drogi Ojcze. Wizytowałem diecezję; wróciłem l lipca bardzo zmęczony. Miałem w domu też wiele zajęć. Obecnie odpoczywamw Trynopolu podWilnem. 4 sierpnia znowu wyjeżdżamw objazd na wizytację, w strony białostockie. 1 Wiśniewskiego. Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC 52
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==