Listy polskie 2018

427 Kopia: AMPP. Druk: Pisma wybrane, s. 75. Warszawa, Piękna 24, 14 lipca 1909 Wielebna Siostro. List Wielebnej Siostry sprawił mi miłą niespodziankę i wielką radość. Bardzo się cieszę, że Siostra osiągnęła to, czego tak bardzo pragnęła. Tak się złożyło szczęśliwie, że Jej list otrzymałem prawie w przeddzień Jej ob- łóczyn. 16 lipca we Mszy świętej będę Drogą Siostrę gorąco polecał Naj- słodszemu Sercu Jezusa, prosząc o wytrwanie w powołaniu i o ustawicz- ny wzrost w doskonałości. Ja już drugi rok mieszkamw Petersburgu; zostałem tam powołany na profesora do Duchownej Akademii. Pan Bóg wzmocnił moje wątłe zdro- wie, tak że nadspodziewanie dobrze się trzymam i mogę dużo pracować. Bo też u nas mało kapłanów, a pracy bardzo wiele. Toteż te dwa lata, mogę powiedzieć, że za trzech pracowałem; wiedząc, że moje życie w ręku Boga i tylko prawie cudem zostało kilka razy zachowane, staram się jak umiem, oddawać je Bogu w pracy dla Jego chwały. Szczególnie w obecnej chwili mam na sercu jedno, bardzo ważne i doniosłe dzieło, do którego przy pomocy Bożej się zabieram. Wiedząc, jak wszystko od łaski Bożej zależy, komu mogę, polecam siebie i to waż- ne dzieło, prosząc o pamięć w modlitwach. Więc też i Drogą Siostrę bar- dzo proszę o modlitwy za mnie i na intencję rozpoczętej pracy 1 . Proszę prosić gorąco Boga, by Jego Święta wola spełniła się we mnie i w tym, co rozpoczynam przy pomocy innych, bym był powolnym narzędziem w Je- go świętych rękach. Obecnie jestem w Warszawie przy ul. Pięknej 24; przyjechałem też na wakacje i na pracę; zostanę tu jakie 6 tygodni. Potem wracam do Petersburga. Niech Bóg błogosławi Drogiej Siostrze w Jej świętym powołaniu Ks. Jerzy Matulewicz 1 Tym rozpoczętym dziełem była sprawa odnowienia Zgromadzenia Księży Marianów. 513 Do sióstr zakonnych

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==