Listy polskie 2018
dolegliwości. Już 12 dni jestemw Ciechocinku, może wypadnie przerwać kurację i pojechać do Rzymu. Na rzeczach finansowych i ekonomicznych nie bardzo się znam. Jakoś dotychczas Opatrzność Boska mną się opiekowała i bardzo hojnie mnie zaopatrywała we wszystko. Sumienie mnie zawsze wyrzucało, że raczej za dobrze mam. Omoich braciach też Bóg pamiętał i pamięta; bywały ciężkie chwile, a żaden z głodu nie zginął, żaden nie był bez dachu nad głową. I Wy, Drogie Siostry, szukajcie naprzód Królestwa Bożego i sprawie- dliwości Jego, a reszta będzie wam przydana (por. Mt 6,33 ) . Proszę się wpatrywać w Chrystusa i modlić się. PrzesyłamWam pozdrowienie i błogosławieństwo z serca. 255 Kopia: AMPP. Rzym, 9 listopada 1925 Mnie się zdaje, że przyjęcia do ślubów osób, które są gotowe, nie ma co odkładać. Ja dałem ks. Cikocie wszelkie upoważnienia co doWaszego Zgromadzenia. Przypuszczam, że J. E., obecny wikariusz kapitulny, biskup Michal- kiewicz tego nie odwołał. Więc proszę załatwić sprawę przyjęcia do ślu- bów z ks. Cikotą i mnie się zdaje, nie ma co odkładać. Przesyłamwszystkim kandydatkom życzenia wszelkich łask Bożych i swe błogosławieństwo. Gdy przyjedzie nowy Arcybiskup, niech ks. Cikoto odnowi dane przeze mnie pozwolenie. A i Wam wypada nowemu Pasterzowi przedsta- wić się. Pokładajcie ufność w dobroci i miłosierdziu Bożym; powoli do wszystkiego dojdziecie. Tu, w Rzymie, jeszcze nic się nie zmieniło w mym życiu. Czekam przyjazdu współpracownika z Ameryki 1 . Zaczniemy się urządzać. Obec- nie przypominam sobie studenckie czasy i uczę się. 1 Czekał na ks. Kazimierza Rekłaitisa. Do Wandy Jeute 308
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==